Edukacja domowa – wszystko co chciałabyś o niej wiedzieć, ale nie wiesz kogo zapytać

Może Cię zaskoczę, gdy napiszę, że dzieci nie muszą chodzić do szkoły! Wprawdzie istnieje w naszym kraju obowiązek edukacji, ale nikt nie powiedział, że musi on odbywać się w szkole. Równie dobrze można uczyć się w zaciszu własnego domu. I wiele dzieci z tego korzysta. Z pewnością słyszałaś o edukacji domowej. Ja też słyszałam, ale przyznaję, że niewiele wiem. A jak nie wiem, to lubię się dowiedzieć. Dlatego zadałam kilka pytań mamie z ogromnym, jak dla mnie, bo aż siedmioletnim doświadczeniem w edukacji domowej!

edukacja domowa

Angelika Booher to mama dwóch chłopców: Daniela i Samuela. Z pewnością znasz ją z bloga www.dzieciakiwdomu.pl lub kojarzysz jej sklep internetowy: shopick.pl , Poczytaj co ma do powiedzenia na temat edukacji domowej.

Angeliko, na początek nasuwa mi się chyba najważniejsze pytanie: co skłoniło Cię do wyboru takiej, a nie innej drogi.

Szczerze? Decyzja była dosyć spontaniczna, ponieważ wiązała się z naszą przeprowadzką do Warszawy w momencie, kiedy Daniel rozpoczynał zerówkę i kiedy nasi najbliżsi przyjaciele mający chłopców w jego wieku decydowali się na edukację domową. Zrobiliśmy to razem w grupie trzech rodzin.

Jednak dodam, że koncepcja ED była mi dobrze znana (głównie ze względu na to, że jest ona bardzo popularna w Stanach Zjednoczonych, skąd pochodzi mój mąż) i świetnie wpisywała się zarówno w nasz styl życia, jak i system wartości i przekonań, którymi się kierujemy.

Przyznaję, że sama kiedyś zastanawiałam się nad edukacją domową. O ile nie przerażał mnie materiał z klas 1-3, tak późniejszy podział przedmiotów, już tak. Bałam się, że nie znam się na wszystkich przedmiotach, coś zawalę, źle wytłumaczę, narzucę swój sposób myślenia. Nie miałaś takich dylematów?

Nie, takich dylematów nie miałam. Uważam, że skoro wymagamy pewnych umiejętności i wiedzy od dzieci, to jako dorośli powinniśmy być w stanie sami je opanować. Więc, nawet jeżeli ja sama mam jakieś braki, to nie powinno być dla mnie problemem ich uzupełnienie. Poza tym żyjemy w świecie, w którym nauczyciel, podręcznik czy biblioteka szkolna przestały mieć wyłączność na wiedzę. Poza murami szkoły istnieje całe bogactwo zasobów, z których dzieci mogą dzisiaj korzystać, jak np. kursy internetowe prowadzone przez pasjonatów, praktyków i specjalistów w swoim fachu.

A co do narzucania swojego toku myślenia, jak mam być szczera, to wolę być osobą, która ma na moich chłopców taki wpływ, niż przekazać tę rolę obcym osobom (nauczycielom w szkole) . Oczywistym jest też, że moim celem jest nauczyć chłopców myśleć samodzielnie i niezależnie.

Nie miałaś żadnych obaw podejmując decyzję o edukacji domowej?

Momentami ciążył na mnie ogrom odpowiedzialności i świadomość, że tak wiele zależy ode mnie na ścieżce edukacyjnej moich chłopców. Jednak ten ciężar został przytłumiony przez korzyści, jakie niesie ze sobą edukacja domowa, a jakich mogliśmy doświadczać. Przykładem może tu być oszczędność czasu i wydajność tak bardzo zindywidualizowanej formy edukacji.

Pozwól, że zadam Ci kilka problematycznych pytań, które pojawiają się w mojej głowie, gdy zastanawiam się nad edukacją domową – co z kolegami, budowaniem relacji, nawiązywaniem przyjaźni itp.

Uważam, że edukacja domowa stwarza dzieciom przestrzeń do bogatego życia społecznego, bo dysponują one większą ilością czasu na relacje, zabawę, bieganie po podwórku. Jak już wcześniej wspomniałam, my ED zaczynaliśmy w grupie i właściwie przez te wszystkie lata chłopcy mają grono przyjaciół i znajomych, z którymi się regularnie widują oraz mnóstwo czasu i kontaków z innymi dziećmi na wielu różnych płaszczyznach.

Stwarzanie chłopcom przestrzeni do przebywania i budowania relacji z rówieśnikami było zawsze moim priorytetem. W to wkładałam najwięcej mojego wysiłku i zaangażowania.

Dodatkowo, co ważne, chłopcy, będąc w edukacji domowej, mają relacje i częste interakcje z dorosłymi, co w szkole jest bardzo ograniczone i często pomijane w kontekście rozwoju społecznego.

Poza tym regularnie podróżujemy i przebywamy w środowiskach wielokulturowych, gdzie chłopcy mają również wiele okazji do społecznych, międzykulturowych kontaktów.

W szkole dzieci muszą sobie radzić z niepowodzeniami, przekonują się o niesprawiedliwym traktowaniu czy ocenianiu, a także często są porównywane do innych. Nie masz wrażenia, że w domu trochę trzymasz synów pod tak zwanym kloszem?

Nie. Dokładnie te same zjawiska dzieją się poza murami szkoły Życie i ludzie są równie trudni, niesprawiedliwi i okrutni. Czy nas dorosłych one omijają tylko dlatego, że nie chodzimy do szkoły?

Muszę przyznać Ci rację. Nie miałaś jednak nigdy momentu kryzysowego? Nie myślałaś, żeby rzucić to i zapisać chłopców do szkoły?

Nie, nie miałam takiego poważnego kryzysu. Momenty frustracji czy trudności owszem, ale nie takie, które doprowadziły mnie do myśli o rezygnacji. Raczej z roku na rok utwierdzam się w przekonaniu, że podjęliśmy jedną z najlepszych decyzji Ważnym momentem była dla nas czwarta klasa, którą traktowałam jako sprawdzian naszych możliwości jako rodziny ED. Okazało się, że chłopcy zdali egzaminy bardzo dobrze, więc bez obaw kontynuowaliśmy tę drogę. Kolejnym newralgicznym momentem będzie klasa ósma, ale to dopiero za dwa lata .

Od ponad 7 lat zajmujesz się edukacją domową , zastanawiam się jak wygląda Wasza codzienność.

To pytanie pojawia się dosyć często, jednak muszę wyznać, że nie ma u nas rutynowego dnia, ponieważ nasz rozkład zajęć w ciągu tygodnia jest bardzo różny. Edukacja domowa daje ogromną swobodę w realizowaniu wymogów edukacyjnych i my z niej korzystamy.

Przejdźmy do formalności: co powinna zrobić mama, która zdecydowała się rozpocząć edukację domową? Od czego zacząć, gdzie się wybrać i co przygotować?

Mamy przed sobą 2 główne zadania. Po pierwsze: należy zgłosić się jak najszybciej do Państwowej Poradni psychologiczno-pedagogicznej (przypisanej według rejonu szkoły naszego dziecka lub miejsca naszego zamieszkania, jeżeli dziecko nie chodzi ani do szkoły, ani do przedszkola) z wnioskiem o wyrobienie opinii w sprawie edukacji domowej. Wyrobienie takiej opinii jest ustawowym wymogiem ciążącym na nas i warunkiem do spełnienia w procesie przystępowania do edukacji domowej.

A po drugie: należy znaleźć i zdecydować się na szkołę, w której chcielibyśmy ten obowiązek realizować. Szkoła odgrywa znaczącą rolę, ponieważ to dyrektor szkoły wydaje zgodę na realizowanie przez dziecko obowiązku szkolnego poza szkołą oraz wybrana szkoła jest odpowiedzialna za stworzenie, zorganizowanie i przeprowadzenie egzaminów dzieci w edukacji domowej.

Czy jako rodzic muszę mieć konkretne wykształcenie lub zapisać się na jakieś kursy by moje dzieci mogły uczyć się w domu? I czy muszę robić to sama czy są też inne ścieżki np. zatrudnienie korepetytora lub wspólna nauka dzieci z kilku domów?

Nie ma żadnych wymogów co do kompetencji i wykształcenia rodziców chcących realizować ze swoimi dziećmi edukację domową. Natomiast jeżeli chodzi o formę, w jakiej realizujecie ED (korepetycje, wspólna nauka, inna placówka, guwernantka, kursy), to możliwości jest tyle, ile pomysłów przyjdzie Wam do głowy. Jednym słowem nie ma ograniczeń co do tego, w jaki sposób dziecko może się uczyć, realizując podstawę programową. Świat stoi przed Wami otworem, a decyzja należy do Was

W szkole dzieci dostają darmowe podręczniki, czy w ED również? Jak wygląda finansowanie, otrzymujesz jakąś pomoc?

Tak, dzieci otrzymują podręczniki na tych samych zasadach, jak dzieci szkolne.

Co do finansowania, to w polskim systemie edukacji szkoła otrzymuje dotacje na dzieci realizujące obowiązek szkolny poza szkołą (są one mniejsze niż dotacje przeznaczone na dzieci szkolne). Rodzice natomiast nie otrzymują wsparcia finansowego w związku z realizowaniem edukacji domowe

Czy w jakiś sposób jesteś kontrolowana z tego co robisz, gdy decydujesz się na ED?

Jedyną formą kontroli są roczne egzaminy, które każde dziecko w ED musi zaliczyć, inaczej nie można kontynuować ED i trzeba wrócić do szkoły.

Opowiesz mi coś więcej na temat egzaminów?

Egzaminy są dwuczęściowe: pisemne i ustne. Do egzaminów obowiązuje podstawa programowa, chociaż w praktyce często tworzone są w oparciu o konkretny podręcznik. Układa je szkoła, więc różnią się one w zależności od szkoły, ale muszą być z całego roku z poszczególnych przedmiotów.

Jeśli chodzi o dokładność to pisemny trwa 45 minut, więc ułożony jest tak, żeby przekrojowo sprawdzić wiedzę z całego roku. Pytania są bardzo różne, zależy od tego kto układa egzamin i co preferuje.

W zeszłym roku Daniel miał 7 egzaminów dwuczęściowych (w 5 klasie), a Samuel 6 (w klasie 4).

* Podstawa programowa jest ustalana przez ministerstwo, taka sama dla wszystkich. Można ją sprawdzić na stronie: https://podstawaprogramowa.pl/

Jak długo planujesz wytrwać w edukacji domowej?

My nie zakładamy, że edukacja domowa jest jedyną, słuszną drogą i będziemy w niej na zawsze. Co roku podejmujemy na nowo decyzję. Zawsze pytamy chłopców, jakie są ich pragnienia i potrzeby, czy chcieliby pójść do szkoły. Do tej pory wygrywała ED, a co przyniesie przyszłość…? Zobaczymy 🙂

Rozmowa z Angeliką pozwoliła mi zaspokoić ciekawość dotyczącą tematu edukacji domowej. Jeśli zastanawiasz się czy po rozmowie wypisałam moje dzieci ze szkoły i rozpoczęłam naukę w domu to powiem Ci szczerze, że … myślałam o tym. Szczególnie wtedy, gdy moi chłopcy wrócili do domu i mieli zadane prace domowe z kilku przedmiotów i perspektywę dwóch sprawdzianów w najbliższych dniach. Ale nie jest to takie proste! Jak mogłaś przeczytać, nie zależy to tylko ode mnie, ale od opinii wydanej przez poradnię, jak również od moich chłopców, którzy może nie przepadają za chodzeniem do szkoły, ale gdyby przyszło co do czego, nie chcieliby się z nią rozstawać. Ale co przyniesie przyszłość…? Zobaczymy 🙂

Jeśli chciałabyś o cokolwiek dopytać, proszę zostaw komentarz. Twoje pytanie na pewno nie zostanie bez odpowiedzi.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nicnierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *