Powrót po wakacjach do szkoły to istny koszmar. Sprawdź jak go przeżyć.

Jeszcze kilka dni temu nie wstawaliśmy z łóżka przed dziesiątą. Śniadanie jedliśmy kiedy chcieliśmy, czasem wcale. Obiady zastępowaliśmy miską truskawek i nikt nie mówił, że jest głodny. Potrafiliśmy do dwunastej chodzić po domu w piżamach, a wieczorem zasypiać zawinięci kocem pokrytym okruchami popcornu, oglądając bajki na Netflixie. Wszystko zmieniło się w jednej chwili, gdy kalendarz, o którego istnieniu nie myśleliśmy przez całe dwa miesiące, oznajmił, że przyszedł wrzesień, a wraz z nim koniec siedzenia do późna. Od samego rana z kuchni słychać było standardowe „Jedz szybciej, bo się spóźnisz!”, „Spakowałeś piórnik?”, „Gdzie są moje buty?”, „Powinieneś już wychodzić!”. Prawdziwy koszmar pierwszych dni! Jak je przetrwać? Łap kilka porad, które pomogą złagodzić przejście z luźnych dni, na te zorganizowane.

powrót do szkoły

  1. Dzień dobry! Pora wstawać!

Gdy kilka lat temu mówili mi, że za jakiś czas to ja będę budzić dzieci, a nie one mnie, brzmiało to jak bajka, którą opowiada się dzieciom, żeby poprawić im humor. Jednak te czasy w końcu nastały! A wraz z nimi poranny koszmar pobudkowy. Pierwszy pojawia się gdy zaczyna dzwonić mój budzik. Kolejny, gdy próbuję obudzić dzieci. Moje wrodzone lenistwo, zachęcało mnie do wciskania opcji „drzemka” do momentu, gdy z przerażeniem odkrywałam, że zaspałam! Musiałam szybko znaleźć na to sposób! Patent jest prosty: gdy kładę się spać, budzik odstawiam jak najdalej od szafki nocnej. Teraz gdy dzwoni, muszę wstać z łóżka, żeby go wyłączyć, a jak już wstanę, to nie ma sensu włączać drzemki. Z dziećmi jest zdecydowanie trudniej. Szczególnie, że odziedziczyły po mnie gen śpiocha. Cały czas szukam rozwiązania!

  1. Nie zostawiaj tego na rano!

Czekanie do rana z pakowaniem plecaków czy poranne wybieranie ubrań to przepis na katastrofę. Wiesz czym to się kończy? Dziecko zapomina spakować piórnika, zeszytu z pracą domową, stroju na gimnastykę (niepotrzebne skreślić). Wiem co mówię! Rok temu, Damian był prawdziwym rekordzistą! Jak nie znalazłam chociaż jednej rzeczy (na biurku czy na stole w kuchni), która była mu potrzebna w szkole to był prawdziwy cud! Dlatego w tym roku, postanawiam (i piszę to tutaj oficjalnie, żeby nie móc się potem wymigać!) pilnować wieczornego pakowania i wybierania ubrań od szkoły, a pomoże mi w tym wypracowany system kontroli!

  1. Kontrola – klucz do sukcesu!

Na przykładzie Damiana, wiem, że pytania typu „Spakowałeś plecak?”, „Masz piórnik?” czy „Przygotowałeś strój na wf?” nic nie dają. W momencie gdy go o to pytam, on myślami jest już przy zabawie, spieszy się do szkoły lub właśnie układa się do spania i na wszystko odpowiada twierdząco. Pewnie gdybym go zapytała o to czy zjadłby jutro na obiad brukselkę, też by potwierdził, a potem się dziwił co to coś robi u niego na talerzu. Dlatego przygotowałam karty kontrolne do wypełnienia w trakcie ich realizacji. Wystarczy zaznaczyć by nie zapomnieć o spakowaniu butelki wody czy zeszytu z pracą domową. Nie martw się, mam też takie dla Ciebie, wystarczy wydrukować! Pobierz tutaj.

* Szybka porada: zalaminuj karty lub obklej je przezroczystą taśmą, dzięki temu będziesz mogła używać ich wielokrotnie i ścierać zaznaczenia narysowane flamastrem

szkoła lista do zrobienia

  1. Żeby rano wstać, trzeba się wcześniej położyć

Wakacyjne miesiące to czas gdy daję na luz i sporo odpuszczam. Nie pilnuję godzin spania, pozwalam do późna oglądać bajki, a nawet sama się przyłączam! Dzisiaj to się na mnie zemściło! Pociąg zwany wakacyjnym luzem dojechał do stacji o nazwie „rzeczywistość”, w której panuje uporządkowanie i wieczorne mycie zębów. Tylko chłopcy nie chcieli wysiadać! Dobrze im było na tych siedzeniach luzu, bez wspominania, że pora spać. Odzwyczaili się od spania o konkretnej godzinie, a rano nie mogli wstać. Pora włączyć rutynę, czytanie przed snem i stałe pory gaszenia światła. Trzymaj za mnie kciuki, a ja wypije za Ciebie kubek melisy. Za jakiś czas wrócimy na dobre tory!

  1. Kontynuuj wakacyjne wygłupy

Pamiętaj jednak, że nie możesz z dnia na dzień przemienić się w bezlitosną matkę terrorystkę, która sprawdza zeszyty i każe wcześniej spać. W życiu trzeba mieć też trochę luzu i czasu na głupoty. Oczywiście wieczór filmowy pięć razy w tygodniu nie przejdzie, ale co powiesz na filmowe piątki? Do tego każdego dnia porcja wygłupów, tańca do utraty tchu, gilgotek i przytulaków. O czymś zapomniałam?

  1. Dwoje dzieci to naprawdę dużo dzieci

Ja wiem, że teraz wyśmieją mnie mamy trójki czy czwórki, ale dwoje dzieci to piekielnie dużo dzieci. Szczególnie gdy próbujesz wpisać w organizer plan lekcji (który przeważnie się rozjeżdża) i wszystkie zajęcia dodatkowe. Problem pojawia się również wtedy, gdy zajęcia są na drugim końcu miasta, a tylko jedno z rodziców posiada prawo jazdy! Sztuką jest też o niczym nie zapomnieć i nie zapisać się na paznokcie, gdy w tym samym czasie powinnaś zaprowadzić jedno dziecko na basen, a drugie na angielski. No nie mów, że nigdy Ci się to nie zdarzyło! W razie czego nie martw się, mam dla Ciebie miesięczny kalendarz, w który wszystko wpiszesz! Do pobrania tutaj.

kalendarz wrzesień do wydrukowania

  1. Nastaw się na tryb przetrwania

Pierwsze dni są trudne. Musisz się do nich przystosować. Nie bierz na siebie zbyt dużo. Daj czas nie tylko dzieciom, ale i sobie. Przecież nic się nie stanie, gdy przez tydzień na obiad będzie spaghetti, zamiast dania, nad którym będziesz stała dwie godziny. Od bałaganu w domu też jeszcze nikt nie zginął. Porządki nadrobicie podczas weekendu. Lepiej przeznacz ten czas na rozmowę czy wspólne zabawy.

  1. Pamiętaj, że dla dzieci to również ciężki czas.

W całym tym szumie i przygotowaniach zapominamy, że przejście z luźnych dni, na te zorganizowane to trudność nie tylko dla rodzica. Ty masz na głowie organizacje, dopilnowanie terminów, pobudki, śniadanie i tym podobne, a ich małe umysły każdego dnia są zalewane nowymi informacjami, równaniami i datami do zapamiętania, podtrzymywaniem starych przyjaźni, nawiązywaniem nowych i dostosowaniem się do cztero, pięcio czy też sześciogodzinnego dnia bez wycieczek do lodówki czy przytuleniem gdy tego potrzebują. Czy to nie koszmar? Wyczerpanie fizyczne czy psychiczne jest do bani, dlatego koniecznie zaopatrz się w odrobinę więcej cierpliwości. I nie pytaj od wejścia „Co było w szkole?” czy „Masz coś zadane?”. Odnośnie tych pytań, chyba powstanie kolejny wpis, bo to najczęściej popełniane błędy rodziców, które jak nic innego irytują dzieci, po wejściu do domu (-daj znać czy chcesz, żeby powstał taki wpis).

  1. Jutro będzie lepiej

Nie zapominaj o jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy! Problemy, które nam wydają się błahe, dla dzieci urastają do rangi katastrofy! Obrażona koleżanka, zgubienie się na szkolnych korytarzach czy uwaga od nauczyciela, to coś o czym tak naprawdę jutro nie będziecie pamiętać, ale dziecko będzie to przeżywać przez cały dzień! Nie zbywaj takich problemów i nie zamiataj ich pod dywan. Każdy kiedyś pomylił sale czy pokłócił się z koleżanką z ławki, pamiętaj, żeby opowiedzieć o tym dziecku. Niech wie, że nie tylko jemu się to przydarza. Naucz, że jutro będzie lepiej!

Nie pozostało mi nic innego, jak życzyć wszystkim dzieciom powodzenia w tym roku szkolnym!

Rodzicom również.

Bądźmy szczerzy, potrzebujemy tego tak samo jak oni!


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

2 komentarze/y w poście “Powrót po wakacjach do szkoły to istny koszmar. Sprawdź jak go przeżyć.

  1. Witam:)
    Zajrzałam podczs poszukiwań pomysłu na lampion i znalazlam tu ciekawy z ramek.Mam zamiar wykorzystać pomysł:)
    Nie ma znaczenia w jakim wieku są dzieci, po wakacyjnym mega luzie prawie każde ma na poczatku września ma problemy z dobudzeniem się 😉 Mimo,że moja córka jest już w siódmej klasie, też z rana marudzi ” o jeju już rano ??”, a musi zdążyć na autobus o 7,10.
    Pozdrawiam serdecznie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *