Dysleksja – wszystko co powinnaś o niej wiedzieć. Sprawdź czy temat dotyczy Twojego dziecka.

Dysleksja to nie tylko zaburzenie objawiające się trudnościami w nauce czytania i pisania. To dysfunkcja, która stwarza problemy życiowe. Jeśli jesteś mamą dziecka w wieku szkolnym, jest duże prawdopodobieństwo na to, że chociaż raz zastanawiałaś się czy problem dotyczy Twojego dziecka. Przyznaję, że w mojej głowie również pojawiła się taka myśl, dlatego postanowiłam dokładnie przyjrzeć się pojęciu dysleksji, aby wiedzieć jakie są jej objawy, jak pomóc dziecku i jak znaleźć odpowiednie ćwiczenia. W poniższym tekście znajdziesz odpowiedzi na wszelkie pytania m.in. jak przygotować się do wizyty w poradni, jak samodzielnie sprawdzić lateralizację dziecka i dlaczego w dzisiejszych czasach dysleksja staje się chorobą cywilizacyjną. Nie jestem jednak ekspertem, sama mam wiele pytań, dlatego do rozmowy zaprosiłam terapeutkę Anię Wardę.

dysleksja objawy

Kim jest Ania? To pedagog z bogatym doświadczeniem. Ukończyła studia magisterskie w zakresie Pedagogiki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Od lat wspiera rodziców i dzieci, pracując w Słowikowo Centrum Wsparcia Rozwoju Dziecka.

Aniu, zacznijmy od pytania, które nasuwa się jako pierwsze: czym tak naprawdę jest dysleksja? Nie pytam oczywiście o książkową definicję, proszę Cię odpowiedz mi jak mama mamie, najprościej jak to możliwe.

Większości ludzi wydaje się, że dysleksja dotyczy wyłącznie czytania i pisania. Jednak dotyka ona wielu sfer życia. To trudność nie tylko w czytaniu, pisaniu, ale i orientacji w terenie, posługiwaniu się liczbami, orientacji w czasie i przestrzeni. I wiele, wiele innych problemów, o których mogłybyśmy jeszcze długo rozmawiać.

Żeby dokładnie to zobrazować, opowiem Ci jak zorganizowany jest nasz mózg. Jak dobrze wiesz, człowiek posiada prawą i lewą półkulę mózgu. Każda z nich inaczej przetwarza informacje. Prawa postrzega materiał całościowo, globalnie, a lewa linearnie, analitycznie. I to właśnie lewa półkula odpowiada za przetwarzanie informacji językowych, czytanie ze zrozumieniem, linearne postrzeganie czasu, tworzy reguły językowe oraz szuka logicznych rozwiązań. W zaburzeniach typu dyslektycznego występuje brak dominacji lewej półkuli nad prawą, a informacje językowe są w przeważającej ilości przetwarzane w półkuli lewej. To pociąga za sobą trudności w myśleniu sekwencyjnym i linearnym w zakresie ruchu, słuchu oraz wzroku.

A co z podobnymi nazwami: dysgrafia, dysortografia, dyskalkulia czym się różnią?

Najprościej – dysgrafia dotyczy problemów z „brzydkim” pismem, dysortografia – popełniania błędów ortograficznych, a dyskalkulia, to problemy z liczeniem. Jednak już od dłuższego czasu wiadomo, że podział ten nie do końca ma sens, ponieważ zazwyczaj sprawy te wpływają na siebie nawzajem, na przykład: prawopółkulowe strategie przetwarzania informacji językowych, problemy z położeniem przedmiotu w przestrzeni, powodują problemy z logicznym myśleniem tak potrzebnym w nauce matematyki. Zatem jeden problem pociąga za sobą drugi. Występują razem i nie ma podstaw by rozdzielać te zagadnienia.

Jak objawia się dysleksja i kiedy powinniśmy zwrócić na nią uwagę: w wieku szkolnym, czy może już wcześniej?

Problemy dyslektyczne można zauważyć już nawet w pierwszym roku życia. Zanikanie odruchów wrodzonych stanowi pierwszą wskazówkę do rozpoczęcia dodatkowej stymulacji rozwoju. Często w wywiadzie okazuje się, że zjawiska te występują u dzieci, których poród przebiegał z powikłaniami lub wydłużał się. Dodatkowe niepokojące sygnały to opóźniony rozwój mowy (pierwsze słowa powinny pojawić się przed ukończeniem 1. roku życia, a zdania około 2. roku życia), wady wymowy, niechęć do jazdy na rowerze (chodzi tutaj o naprzemienność ruchów), niechęć do rysowania, wszelkich zajęć precyzyjnych i wymagających rozwoju motoryki małej, niezdarność.

W wieku wczesnoszkolnym to trudności w nauce czytania i pisania. Problem w przepisywaniu, pisaniu ze słuchu, mylenie liter podobnych w wyglądzie, błędy ortograficzne, opuszczanie i przestawianie liter w wyrazie, wolne tempo pisania, problem ze stosowaniem interpunkcji. Podczas czytania: wolne tempo, pomijanie i przestawianie liter, sylab, nieprawidłowa intonacja, pomijanie linijek oraz wyrazów, niechęć do czytania, trudność w dzieleniu wyrazów na sylaby oraz składaniu wyrazów, problem z rozumieniem czytanego tekstu. Za tym idą problemy z nauką przez instrukcję, brak rozumienia poleceń oraz definicji.

Na dysleksję składa się dużo objawów: problemy w zajęciach ruchowych, trudności w sekwencjach wzrokowych, słuchowych, ruchowych, problem ze stosowaniem reguł, trudności w czytaniu, pisaniu, postrzeganiu czasu (dzieciom trudno jest rano się obudzić i wg rodziców „guzdrają się”, zamyślają), problem z określaniem kierunku i wiele, wiele innych, które trudno tak w skrócie opisać. To oczywiście najbardziej podstawowe problemy. Rozszerzają się one na inne przedmioty jak geografia, historia, plastyka, matematyka. Zatem widać, że dotyczą całości funkcjonowania dziecka, a później człowieka dorosłego.

zadania dysleksja

Słyszałam, że lateralizacja odgrywa ogromną rolę w powstawaniu dysleksji. To kolejna trudna nazwa. Co tak naprawdę się za nią kryje i jak możemy samodzielnie sprawdzić lateralizację naszego dziecka?

Lateralizacja to inaczej stronność ciała, czyli przewaga dominacji prawej lub lewej ręki,, nogi, ucha i oka podczas wykonywania różnych czynności oraz przy odbieraniu bodźców.

Możemy oczywiście samodzielnie sprawdzić która ręka, ucho, oko i noga naszego dziecka są dominujące. W momencie kiedy dziecko zaczyna wskazywać palcem (około 9 miesiąca życia) możemy zauważyć już preferencję w zakresie wyboru ręki. Oczywiście możemy obserwować codzienne czynności i zauważyć, którą ręką dziecko się posługuje podczas jedzenia, mieszania, odkręcania, wrzucania drobnych elementów do słoika, rysowania czy karmienia zabawek. Jeśli dziecko cały czas używa obydwu rąk, można takie codzienne czynności po prostu mu „podsunąć” kładąc centralnie przed nim przedmioty. Zauważymy wtedy, którą ręką zacznie wykonywać zadania. Jeśli dziecko nadal wykonuje czynności obiema rękami, jest to wskazówka do rozpoczęcia ćwiczeń. Im szybciej dziecko będzie pracowało ręką dominującą, tym szybciej będzie gotowe do rozumienia mowy i samodzielnego budowania wypowiedzi.

Jeśli chodzi o nogę to dobrym testem jest obserwacja, którą nową dziecko zaczyna wchodzenie i schodzenie ze schodów. Dodatkowo można zwrócić uwagę, którą nogą kopie piłkę. Dzieci lubią zabawę w bociana – wchodzimy do kręgu zrobionego ze sznurka (to będzie staw) i stoimy na jednej nodze. Podczas tej zabawy należy zaobserwować, którą nogą dziecko wchodzi do stawu i na której nodze stoi.

Najtrudniejsze jest badanie oka i ucha. Dziecko musi dokładnie wykonać nasze polecenie, dlatego minimalny wiek do badania to 3 lata. Przy badaniu oka możemy wykorzystać: lunetę z rolki po ręczniku papierowym, klucz z dziurką, ciemną butelkę, aparat fotograficzny. Po prostu – prosimy dziecko, aby spojrzało przez dziurkę bez brania przedmiotu do ręki i obserwujemy, które oko wykorzysta do tej czynności. Przy uchu można wykorzystać: tykający zegarek, muszlę, zwierzątko schowane do pudełka. Przedmiot powinien leżeć centralnie przed dzieckiem. Prosimy dziecko: np. posłuchaj, jak tyka zegarek, posłuchaj, kto jest w pudełku i co mówi?. Dziecko bez użycia rąk przykłada ucho do przedmiotu. Ucho, które przyłoży uznajemy za dominujące.

Aby takie badanie było naprawdę miarodajne należy wykonać kilka prób, a najlepiej jednak udać się do specjalisty. Zazwyczaj rodzicom trudno jest to badanie wykonać poprawienie, ponieważ uruchamia się u nich czynnik emocjonalny. Wiem, bo sama mam syna i nie jestem w stanie patrzeć na niego obiektywnie.

Najkorzystniejsza sytuacja występuje wtedy, kiedy dziecko ma dominujące części ciała po jednaj stronie, tzn. prawe oko, ucho, rękę i nogę. Jadnak bardzo często u dzieci zagrożonych dysleksją występuje lateralizacja mieszana, co może utrudniać naukę języka. Dominujące oko lewe może być problemem podczas nauki czytania, układania historyjek obrazkowych w ciąg zdarzeń, rozróżnianiu podobnych liter oraz powodować przetwarzanie materiału od strony lewej do prawej. Natomiast lewe ucho może pociągać za sobą trudności z zapamiętywaniem słów, poleceń złożonych, rozumienia komunikatów w hałasie oraz zaburzenia koncentracji uwagi.

Do kogo powinniśmy się zwrócić w pierwszej kolejności, gdy podejrzewamy, że nasze dziecko ma dysleksję?

Jeśli zauważasz problem, warto podzielić się swoimi spostrzeżeniami z pedagogiem. Dobry nauczyciel będzie mógł obiektywnie ocenić sytuację. Najczęściej jednak to właśnie on, sygnalizuje pewne trudności, ze względu na swój charakter pracy i wiedzę, którą posiada. Warto, aby zachęcił rodziców do wizyty u specjalisty (pedagoga, logopedy). Zatem: współpraca, to klucz do sukcesu.

Jeśli zauważymy, że rozwój naszego dziecka nie przebiega prawidłowo, to należy niezwłocznie udać się na diagnozę jeszcze przed rozpoczęciem edukacji szkolnej. Dziecko ma wtedy szansę wypracować pewne deficyty. Warto reagować jak najwcześniej, żeby dziecko nie miało w przyszłości stwierdzonej dysleksji. Przede wszystkim należy udać się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, aby uzyskać niezbędne zaświadczenia. Niestety w praktyce dziecko zazwyczaj otrzymuje pomoc w postaci zajęć dodatkowych w szkole dopiero po ukończeniu klasy trzeciej, kiedy to już jest stwierdzona dysleksja. Mam nadzieję, że to kiedyś się zmieni i wtedy już dzieci w wieku przedszkolnym będą objęte specjalistyczną opieką. Do tego czasu, można poszukać specjalisty przyjmującego prywatnie.

Rodzice bardzo często zauważają pierwsze niepokojące sygnały w rozwoju swoich dzieci. Szczególnie jeśli sami mają dysleksję, są mocno wyczuleni. Niestety zgłaszając swoje wątpliwości, kiedy dziecko jest w wieku przedszkolnym lub w pierwszej klasie, zazwyczaj są „zbywani”. Najczęściej otrzymują informację, że nie ma co przesadzać i męczyć dziecka, że jeszcze może się to zmienić. Otóż niestety nie zmieni się samo. To dobry czas na rozpoczęcie działań. Bo później, to samo dziecko trafi w czwartej klasie szkoły podstawowej do poradni, wyjdzie z pełną diagnozą.

Nie tylko ja, ale myślę, że i wielu rodziców nie wie, jak wygląda moment, zanim otrzymamy diagnozę. Czy mogłabyś mi przybliżyć co się dzieje przy wizycie w poradni. Powiedz również czy można lub czy powinniśmy się do niej jakoś przygotować?

Trudno powiedzieć jak wygląda to w konkretnej poradni, ponieważ każda placówka sama wybiera swoje metody przeprowadzania diagnozy. To co warto przygotować, to książeczka zdrowia dziecka oraz wszelkie informacje dotyczące jego dotychczasowego rozwoju i przebiegu ewentualnego leczenia. Te dane będą niezbędne podczas przeprowadzania wywiadu z rodzicami. Można również poprosić wychowawcę dziecka o opinię dotyczącą jego funkcjonowania w placówce szkolnej/przedszkolnej, ewentualnych problemów oraz zachowań. Ja zalecam również wizytę u laryngologa, audiologa, którzy sprawdzą jak dziecko słyszy oraz u okulisty i optometrysty w celu sprawdzenia jakości widzenia.

dysleksja przykłady ćwiczeń

Moje dzieci są w wieku szkolnym. Nasuwa mi się pytanie o to, jak dyslektycy są traktowani w szkole. Wokół tego tematu narosło wiele mitów i uprzedzeń. Niektórzy uważają, że mają łatwiej i są traktowani ulgowo, a rodzice masowo udają się do poradni, aby „zadbać o mniej nauki i lepsze stopnie”. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Faktycznie, można zauważyć, że coraz więcej dzieci ma orzeczenie o dysleksji. Wiele osób uważa, że to pójście na łatwiznę, ale niestety trzeba przyznać, że dysleksja staje się przypadłością cywilizacyjną. Wpływa na to wiele czynników m.in. dostęp do wysokich technologii już od niemowlęctwa, co jest jednym z czynników przyczyniających się do rozwoju dysleksji, ponieważ obraz emitowany przez urządzenia wysokich technologii stymuluje prawą półkulę oraz powoduje zaburzenia w pracy oka.

Mnie osobiście nie dziwi wysyp orzeczeń. Z pewnością dysleksja wpływa na obniżenie poczucia wartości, duże pokłady frustracji, brak wiary we własne możliwości. Oczywiście dzieci z dysleksją są narażone na wyśmiewanie, nazywanie „głupimi”, są uważane za leniwe przez rówieśników, ale też niestety czasem również przez pedagogów. Biorąc pod uwagę, że dzieci z zaburzeniami dyslektycznymi pozostają najczęściej w normie intelektualnej, to nawet trudno sobie wyobrazić jak mogą się czuć.

Często, kiedy dziecko ma problem w pierwszych klasach szkoły podstawowej słyszy hasło „zdolny, ale leń” lub, że musi jeszcze więcej ćwiczyć. Czyli na problem: nie umie czytać – czytaj więcej, brzydko pisze – pisz więcej. Niestety standardowe metody, według których uczą się inne dzieci, w przypadku dziecka z dysleksją, po prostu się nie sprawdzą. I nawet niezliczona ilość ćwiczeń nie przyniesie pożądanego rezultatu, a tylko frustrację, zniechęcenie i spadek motywacji. Wyobraź sobie sytuację: połowa pierwszej klasy, dzieci po kolei czytają w klasie na głos czytankę. Wszystkie czytają i nagle ma przeczytać dziecko z dysleksją. Nie umie tego zrobić, cała klasa czyta, a ono nie. Wszyscy to wiedzą. Chyba wiadomo jakie będą skutki.

Co z dziećmi, których rodzice boją się diagnozy i unikają wizyt w poradni z troski o złe traktowanie przez rówieśników czy przyczepianie łatki dziecku? Z jakimi trudnościami będą się mierzyć w dorosłym życiu?

Nie ma czego się obawiać. Gorzej, jeśli te dzieci nie otrzymają pomocy, ponieważ to uniemożliwi im zdobywanie wiedzy na swoim poziomie intelektualnym, narazi na społeczne konsekwencje. W dorosłym życiu taka osoba może mieć problemy z nauką języków obcych, co jest podstawową umiejętnością naszych czasów. W nowym miejscu może mieć trudności z odczytaniem mapy, odróżnieniem kierunków – to utrudnia podróżowanie. Ciężej jej formułować wypowiedzi, zapamiętać numer telefonu, zapamiętać datę spotkania i na nie zdążyć, nauczyć się jazdy samochodem, zrobić poprawnie przelew bankowy, obliczyć coś w pamięci, napisać CV bez błędów ortograficznych. Oczywiście wspomagają nas komputery, ale z pewnością lepiej nie mieć takich problemów w podstawowych dziedzinach. Do tego dochodzą problemy z organizacją w czasie swojego działania, zapominanie. W zachowaniach społecznych osoby z dysleksją mogą mieć problemy z interpretacją zachowań społecznych, wnioskowaniem. A to co wymieniłam, to tylko wierzchołek góry lodowej.

Przejdźmy dalej. Mamy diagnozę i co teraz? Czy dysleksję da się leczyć?

Dysleksji nie da się w cudowny sposób wyleczyć. To problem, który towarzyszy dotkniętej nią osobie do końca życia. Jednak odpowiednio prowadzoną terapią można przede wszystkim nauczyć dziecko strategii radzenia sobie z problemami, nauczyć innych sposobów rozwiązywania zadań czy sposobów zapamiętywania.

Ja osobiście pracuję z dziećmi Metodą Krakowską. Jest to całościowa metoda neurobiologiczna, zakładająca szereg działań, które stymulując wszystkie funkcje poznawcze wspierają rozwój dziecka. Jedną z integralnych części tej metody jest Symultaniczno-Sekwencyjna Nauka Czytania. Według mnie ta metoda nauki czytania jest najlepsza dla wszystkich dzieci, a już zagrożonych dysleksją w szczególności. Podczas terapii należy się skupić nie tyle na skutkach i objawach, ale na przyczynach problemu. Ćwiczymy wszystkie funkcje poznawcze u dziecka. Warto także odpowiednio graficznie przygotować materiał do ćwiczeń, szczególnie jeśli dziecko ma kłopoty z przetwarzaniem wzrokowym informacji. Dodatkowo należy zadbać, aby materiał zaspokajał potrzebę dziecka dotyczącą uwagi, tak aby dziecko było w stanie odpowiednio długo się na nim skoncentrować.

Jednak dysleksji można przede wszystkim zapobiegać, np. nie pozwalać dzieciom na korzystanie z wysokich technologii (TV, tabletu, telefonu) jak najdłużej. Wspierać dzieci w rozwoju motorycznym: jazda na rowerze, szaleństwa na placu zabaw, gra w piłkę – to bardzo wspomaga rozwój. Jeśli już zauważymy u dziecka niepokojące sygnały to warunkiem powodzenia terapii jest jak najwcześniejsze jej rozpoczęcie. Tutaj rządzi zasada: czym wcześniej, tym lepiej.

dysleksja co to jest

Rozmowa z Anią była dla mnie bardzo pouczająca i wyjaśniła wiele niepokojących mnie kwestii. Jeśli chciałabyś o cokolwiek dopytać, proszę zostaw komentarz. Twoje pytanie na pewno nie zostanie bez odpowiedzi.

Na koniec pokażę Ci jeszcze kilka ćwiczeń przygotowanych dla dzieci z podejrzeniem dysleksji. Warto wykorzystywać gotowe pomoce logopedyczne lub tworzyć je samemu, taka praca z pewnością nie zaszkodzi, a może tylko pomóc! Zeszyty „DYSLEKSJA – ćwiczenia dla dzieci zagrożonych dysleksją” pogrupowane są według wieku. Zajrzyjmy razem, co znajduje się w środku:

DYSLEKSJA (3-4 lat). Ćwiczenia funkcji poznawczych dla dzieci zagrożonych dysleksją.

dysleksja rozwojowa

DYSLEKSJA (5-6 lat). Ćwiczenia funkcji poznawczych dla dzieci zagrożonych dysleksją.

dysleksja pytania

DYSLEKSJA (7-8 lat). Ćwiczenia funkcji poznawczych dla dzieci zagrożonych dysleksją

dysleksja książki

DYSLEKSJA (9-10 lat). Ćwiczenia językowe dla dzieci zagrożonych dysleksją.

dysleksja testy

DYSLEKSJA (11-13 lat). Ćwiczenia funkcji słuchowych i wzrokowych dla uczniów z dysleksją.

dysleksja u nastolatków


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

4 komentarze/y w poście “Dysleksja – wszystko co powinnaś o niej wiedzieć. Sprawdź czy temat dotyczy Twojego dziecka.

  1. Dobry wywiad, ale należy pamiętać, że poradnia wystawia opinię o dysleksji, nie orzeczenie. Orzeczenia dotyczą niepełnosprawności.

  2. Bardzo ciekawy artykuł. Starsze pokolenie często twierdzi, że wszyscy do tej pory jakoś się obywali bez diagnoz i specjalnych ćwiczeń i wyszli na ludzi… ale tylko ci, którzy sami doświadczyli tego typu problemów lub mają dzieci ze zdiagnozowanymi dysfunkcjami, wiedzą jak bardzo to utrudnia życie i o ile prościej może być gdy dostaniemy właściwą pomoc 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *