O biało-czerwonych paskach na świadectwach – ostatni raz w tym roku szkolnym

To już jutro! Kolejne pokolenie dzieci ubranych w białe koszule, powędruje na zakończenie roku odebrać świadectwo, a tablice (na Facebooku) ich rodziców wypełnią zdjęcia dumnych latorośli z dokumentem z obowiązkowym biało-czerwonym paskiem. Mój syn również przyniesie takie wyróżniające się świadectwo, ale nie pokażę go na tablicy. Czy to oznacza, że nie jestem z niego dumna? Oczywiście, że jestem, ale nie z powodu świadectwa! Zaraz opowiem Ci dlaczego.

świadectwo z paskiem

Mam wrażenie, że dawne czasy, gdy „świadectwo z paskiem” otrzymywały naprawdę wyróżniające się jednostki, odeszły w zapomnienie. Teraz naprawdę mnóstwo dzieci kończy rok szkolny ze średnią powyżej 4,75. U Krzysia w klasie, ponad 3/4 uczniów! W innych, podobnie. Mogłoby się wydawać, że tak znacząco wzrósł poziom nauczania. No właśnie, mogłoby się wydawać.

Zauważyłam tendencję, że na tych paskach najbardziej zależy rodzicom. Walczą o każdą ocenę. Poganiają dzieci do nauki. Biegają za nauczycielami z prośbą o szansę na wyciągnięcie wyższej oceny, niczym studenci za wykładowcą o zaliczenie. Co więcej, kombinują i oszukują na kilka sposobów. Po pierwsze: odrabiają prace domowe i dodatkowe za dzieci. Zwróć uwagę, że napisałam „za dzieci”, a nie „z dziećmi”. A co najlepsze wcale się z tym nie kryją. Śmiało chwalą się czy też żalą koleżankom, że nie mają czasu, bo piszą wypracowanie, robią plakat, rysunek czy wbijają szpilki z cekinami w styropianowe jajka na plastykę. Gdyby mogły to pewnie poszłyby za dziecko na zaliczenie z grania na flecie czy na pisanie sprawdzianu. Co do sprawdzianów, to również sobie z nimi radzą, przejdźmy zatem do punktu drugiego. Czy wiesz na ile można wycenić dobrą ocenę z jednego przedmiotu? Na dwanaście złotych. Dlaczego właśnie tyle? Bo za dwanaście złotych kupisz na olx czy innym serwisie zestaw gotowych testów na cały rok. Wielu nauczycieli korzysta z gotowców, co zauważyła niejedna sprytna matka. Odpowiedzi do testu wystarczy wykuć na blachę i szóstka murowana. Skąd o tym wiem? Bo dzieci w czwartej klasie są jeszcze na tyle prawdomówne, że dzielą się swoimi metodami z kolegami. Oczywiście nie gotowymi testami, bo mama wszystkiego się wyprze, ale techniką nauki owszem. Wiem, że problem dotyczy nie tylko szkoły moich dzieci. Dostałam wiele wiadomości, że inne mamy również się z tym spotykają, i że warto o tym napisać.

Boli mnie to strasznie, bo wychodzi na to, że zaledwie dziesięcioletnie dzieci są już uczone jednego – kombinowania. Nawet nie muszą się rozpychać łokciami i walczyć o swoje, bo przecież mamusia czy tatuś utorują drogę. Mój mąż uważa, że kiedyś to się na nich odbije, że może w szkole średniej nagle okaże się, że nie są takimi bystrzakami na jakich wyglądali w podstawówce. Czy tak będzie? Tego nie jestem pewna. Czas pokaże.

Pisałam, że jestem dumna ze swojego dziecka. Wiesz dlaczego? Bo widzi, że to co robią niektórzy jego koledzy jest nieuczciwe i nigdy nie prosił mnie o wyszukanie czy zakup gotowca, ani nie pytał czy namaluje coś za niego. Choćby nawet za taki rysunek dostał trójkę, to i tak będę dumna, że wykonał go samodzielnie. Może pomyślisz, że jestem wredną matką, bo nie pomagam mu przy pracach domowych. Jedyne co robię to sprawdzam błędy ortograficzne w wypracowaniach czy przepytuje przed sprawdzianem, ale sama jako uczennica, która miała paski na świadectwach, uważam, że te oceny do niczego się nie przydają. Liczą się umiejętności, a nie średnia z całego roku. I tego pragnę nauczyć moje dziecko: uczciwości i sumienności. A świadectwo, z paskiem czy bez, może sobie do szuflady włożyć.

I jeszcze jedno: dlaczego nie wrzucę jutro zdjęcia mojego dziecka? Bo na świadectwie będą jego wszystkie dane osobowe, łącznie z peselem, a nie zamierzam się tym z nikim dzielić. Pamiętaj o tym, żeby chociaż zasłonić wrażliwe dane, jeśli masz usilną potrzebę poinformowania o swoim zdolnym dziecku wszystkich znajomych z serwisów społecznościowych.

Temat rozwinął się przy poniższym wpisie, który osiągnął już ponad 3600 udostępnień!

Hej! Miałyście w podstawówce "czerwony" pasek na świadectwie? Ja miałam 💪 I wiecie co mi to dało? Zupełnie nic. 😁Jedynie…

Opublikowany przez Mamawdomu.pl Wtorek, 4 czerwca 2019


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

Jeden komentarz w poście “O biało-czerwonych paskach na świadectwach – ostatni raz w tym roku szkolnym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *