Zestawienie prezentów, które chciałabym dostać na Walentynki, i tych których na pewno NIE.

Część osób głośno krzyczy, że kochać należy każdego dnia, a nie tylko w Walentynki. Ale czy te osoby codziennie sprawiają sobie prezenty? Oczywiście, że nie! A ja przez cały rok czekam właśnie na ten dzień, w którym mogę ozdobić dom kiczowatymi czerwonymi serduszkami, wymalować usta intensywnym burgundem i otworzyć wino do kolacji. Zresztą Walentynki od zawsze kojarzą mi się z przyjemnym porankiem, kiedy otrzymywałam kartkę od taty, a teraz laurki własnoręcznie namalowane przez moje dzieci i męża. Tak, Jacek samodzielnie (bardzo dzielnie!) maluje dla mnie serca i kwiatuszki, od kiedy w pierwsze wspólnie spędzane walentynki, powiedziałam mu, że uwielbiam prezenty wykonane własnoręcznie. Kwiatki, misie, czekoladki – moim zdaniem to za bardzo oklepane prezenty. Co zamiast tego? Przed Tobą zestawienie prezentów jakimi bym nie pogardziła!

walentynki

Wspólne wyjście

Chciałabym tu napisać o romantycznej randce we dwoje, ale na pewno zrozumiesz, bo tak jak ja, jesteś mamą, że to może nie wypalić. Nie zawsze jest z kim zostawić dzieci. A pozostawienie ich samych w domu i wyjście na kolacje mi nie odpowiada. Zamiast skupić się na byciu razem, w mojej głowie pojawiałyby się myśli na temat tego co robią małolaci, plus dodatkowo wizje rozbitych głów i inne takie. Dlatego jeśli już wychodzimy gdzieś 14 lutego, zabieramy ze sobą nasze pociechy. A propozycji jest naprawdę dużo. Chociażby wyjście do kina. Oczywiście komedia romantyczna nie wchodzi w grę. Raczej bajki lub kino familijne. Z bieżącego repertuaru, mogę Ci polecić „Asteriks i Obeliks. Tajemnica Magicznego wywaru”. Genialna bajka! Uśmialiśmy się do łez!

Gdzie jeszcze warto się wybrać? Czy byłaś kiedyś na laserowym paintballu? To doskonała zabawa dla małych i dużych. Ciemne korytarze, pełne zakamarków, a w tym Wy – w kamizelkach z bronią w ręce. Może nie jest to romantyczna zabawa, ale można się wybiegać, wyszaleć i wrócić w dobrym humorze. A przecież w Walentynki chodzi o to, aby się dobrze bawić! A co powiesz na park trampolin lub ściankę wspinaczkową? Dla mnie to bardzo dobre miejsce na udane rodzinne popołudnie. Z chęcią udałabym się tam właśnie 14 lutego.

pomysły na walentynki

Samodzielnie wykonane prezenty

Jeśli prezenty, to tylko takie wykonane własnoręcznie. Może to być kubek z zabawnym napisem lub grafiką wykonaną przez dzieci. Do tego nie trzeba wiele, wystarczy marker do malowania porcelany (podpowiedź jak malować, znajdziesz tutaj). Nie pogardzę też zestawem kuponów na śniadanie do łóżka, monopol na pilota do TV na cały dzień czy relaksujący masaż. Z pozoru zwyczajna laurka, ale przygotowana specjalnie dla mnie, spokojnie wystarczy! A pamiętasz jak rok temu, pisałam o słoiku pełnym miłości? (klik). Takie prezenty lubię najbardziej!

Sentymentalne prezenty

Jest jeszcze jedna rzecz, która sprawiłaby mi przyjemność: zabawna sesja zdjęciowa. Nie u znanego fotografa, tylko we własnych czterech ścianach. Do tego również nie potrzeba wiele: kilka gadżetów, typu balony w kształcie serc, czerwone lizaki, wycięte z papieru serduszka itp. Kolekcjonuje takie zdjęcia. Mam już 11 albumów, po 300 zdjęć w każdych. I uwierz mi, że one wcale się nie kurzą. Ja naprawdę często do nich wracam. Oglądamy je z chłopakami, siedząc pod kocykiem z ciepłą herbatą w ręce! Chociaż ostatnio stwierdziłam, że chyba lepiej byłoby je drukować w formie fotoksiążek. Nie są drogie (na CEWE FOTOKSIĄŻKI znalazłam od 19,90 zł), a wygodniej się je ogląda, można dopisać swoje przemyślenia, zabawne historyjki czy same daty i miejsca. Do tego tworzy je się samodzielnie, według własnego pomysłu lub korzystając z szablonów tematycznych dostępnych na stronie. A co najważniejsze, nie niszczą się tak jak zwykłe zdjęcia. Mam porównanie, bo na zakończenie przygody z przedszkolem, wydrukowałam chłopakom takie pamiątkowe fotoksiążki. Walentynki to dobry pretekst na zamówienie ulubionych rodzinnych zdjęć w takim formacie.

pomysł na prezent fotoksiążka

No dobra, gotowce też mogą być!

Wprawdzie wolę samodzielnie przygotowane prezenty, ale kilkoma drobiazgami ze sklepu nie pogardzę! Na przykład dobrą książką. Moja koleżanka śmieje się ze mnie, że mogłabym otworzyć u siebie w domu bibliotekę, ale mi i tak zawsze mało i z chęcią poznam nowości. Co polecam? Sprawdź zestawienie książek, które zachwyciły mnie w poprzednim roku, a z pewnością znajdziesz coś dla siebie! Co jeszcze mogłoby mnie zachwycić? Płyta z ulubioną muzyką. Na walentynki najnowsze kawałki Pawła Domagały nadają się idealnie! Nie pogardziłabym też ładną bielizną, koszulką z zabawnym napisem czy ciepłymi skarpetkami. Ja wiem, że skarpetki średnio nadają się na walentynki, ale ocieplaczy stópek nigdy za wiele! Zwłaszcza zimą!

Za co bym się obraziła!

Niby każdy prezent powinien sprawić radość, ale jest kilka, których nie chciałabym otrzymać nigdy w życiu. Pewnie uśmiechnęłabym się, ładnie podziękowała, a potem ten prezent trafiłby na złom. Czyli głęboko schowany do śmietnika. Co mogłoby się tam znaleźć? Wejdźcie na allegro, wpiszcie hasło „walentynki” i zobaczcie przedmioty, które są najczęściej kupowane. Na przykład poduszka ze zdjęciem (grrr!), dziwne statuetki, z którymi nie wiadomo co zrobić, kufle i bardzo dziwne fartuszki! To zdecydowanie nie dla mnie!

Obraziłabym się jeszcze tylko w jednej sytuacji: gdyby w tym roku w Walentynki ponownie puścili jakiś ważny mecz w telewizji! Pamiętasz, jak było rok temu? Miałam w planach kolację przy świecach i rodzinny film, tymczasem dostałam miskę chipsów i Ronaldo zamiast Vin Diesla! (zobacz zeszłoroczny wpis).

walentynki śmieszne

Wiesz już jaki prezent sprawiłaby mi największą przyjemność. I to wcale, a wcale nie jest podpowiedź dla Jacka. I wcale teraz nie puszczam oczka 😉 A Ty, jak planujesz spędzić Walentynki?


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nicnierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

2 komentarze/y w poście “Zestawienie prezentów, które chciałabym dostać na Walentynki, i tych których na pewno NIE.

  1. Miła lektura na dzisiejszy poranek. Czytałam z uśmiechem 🙂
    Idealnie Twój tekst odzwierciedla moje myśli w tym temacie.
    Dobrego dnia 🙂

  2. Materializm i zatracony duch świętowania.
    To teraz normalne ale jakoś nie mogę się z tym wewnętrznie pogodzić.
    Każde święto odbierane jest dziś przez pryzmat prezentów…
    Czuję że autorka bloga o tym pisze, ale w ukrytych zdaniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *