Czy Kazik Staszewski się mylił?

Chyba wszyscy znacie piosenkę Kultu „Gdy nie ma dzieci”? Ja poznałam ją jeszcze jako nastolatka, która nawet w planach nie miała dzieci. Jednak barwny teledysk z niesamowitą imprezą pozostał mi w pamięci do dziś! Długo czekałam na moment kiedy będę mogła się przekonać jak to jest gdy moi synowie wyjadą na wakacje! I wreszcie nadszedł taki dzień, Krzyś po raz pierwszy pojechał na kolonie, a Damian postanowił się spakować i wyruszyć do dziadka! Chcecie wiedzieć co robią mama i tata sami w domu? 🙂

mis

Tydzień przed …

„Mamo, a on powiedział …”. „Mamo, on mi zabraaaał!”, „Mamo, on mnie bije!” – tydzień przed wyjazdem myślałam, że w najlepszym wypadku oszaleję z chłopcami w domu, a w najgorszym wywiozą mnie w dopasowanym kaftanie w siną dal. Im bliżej do wyjazdu, tym chłopcy coraz mocniej się kłócili, częściej bili i generalnie miałam ich po dziurki w nosie. Z niecierpliwością wyczekiwałam dnia „zero”, w którym to z udawanym smutkiem pomacham im na do widzenia, a potem … No właśnie, co miało być potem? Miały być szalone imprezy, wyjście do kina, spotkania z przyjaciółmi, spanie do późna i może jeszcze wizyta u kosmetyczki i manikiurzystki! Wyobrażacie to sobie? Pięć pełnych dni bez dzieci w domu!

I pojechali …

Wreszcie nadszedł ten dzień. Z szaf zniknęły ubrania, z łóżek ulubione maskotki, a z kuchni czekoladowe płatki. Dom opustoszał. Zrobiło się cicho. Do czasu, aż nie rozdzwonił się telefon. Pierwszy, drugi, trzeci … i tak co piętnaście minut. Wychodziłam ze spotkania, tylko po to, by po drugiej stronie słuchawki usłyszeć „Mamo, my jeszcze jedziemy, a Ty co robisz?”. Tak, dałam dziecku telefon na wyjazd! O ile pierwsze trzy połączenia były słodkie i rozczulające, tak po kolejnych zastanawiałam się kiedy wreszcie opiekunowie zabiorą komórki do depozytu 🙂 Zabrali dopiero wieczorem. I tak nastała wymarzona cisza!

W oczekiwaniu na telefon …

Moja radość z zabrania telefonu dziecku nie trwała długo. Bo już kolejnego dnia, od samego rana zastanawiałam się co u Krzysia i kiedy wreszcie zadzwoni! Nie mogłam sobie znaleźć miejsca, nie mogłam się na niczym skupić. Co chwilę zerkałam na telefon, tak jakby dzięki temu miał zacząć dzwonić! Ostatnio czułam się tak po udanej randce, ale to było wieki temu i wtedy czekałam na połączenie od chłopaka, a teraz od syna! I tak do godziny 14 nie zrobiłam praktycznie NIC! Moje plany przegrały z niepokojem o dziecko! A gdy tylko usłyszałam drobny, stęskniony głosik, miałam ochotę wsiąść w samochód i jechać po syna! Na szczęście mąż przywołał mnie do porządku i pozwolił dziecku dalej przebywać na obozie.

Dobra zmiana …

Po rozmowie z synem, odzyskałam chęć do życia. Wreszcie zaczęłam działać! I wiecie co zrobiłam? Nie zdążyłam pójść do kina. Nie pomalowałam paznokci. I nie zaczęłam szykować się na imprezę. Zamiast tego zarządziłam generalne porządki! W końcu gdy nie ma dzieci, można w spokoju posprzątać, powyrzucać zbędne rupiecie, czy umyć okna! A gdy już skończyłam … Nie w głowie było mi kino. Nie miałam ochoty malować paznokci. Ani tym bardziej szykować się na imprezę. Zamiast tego położyłam się wcześniej spać. Kolejne dni, oczywiście wyglądały podobnie!

Co robią rodzice, gdy dzieci jadą na wakacje?

Wyjechali na wakacje, wszyscy nasi podopieczni, gdy nie ma w domu dzieci to … znajdziemy sobie zawsze coś niezbędnego do roboty! A to ściana wymaga malowania, a to sterta prasowania do nas woła, a to okna proszą się o umycie! Jednak mimo wszystko, mam nadzieję, że Kazik Staszewski się nie mylił! I z czasem będziemy potrafili imprezować, gdy dzieci pojadą na kolnie! Może za rok się uda! Mam nadzieję!

A Wy jak spędziliście pierwszy wakacyjny wyjazd swojego dziecka? A może to jeszcze przed Wami? Czekam na Wasze komentarze!

Zapisz

Zapisz


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

Jeden komentarz w poście “Czy Kazik Staszewski się mylił?

  1. Moja Duśka póki co nie jeździ na kolonie ani na inne dłuższe wyjazdy, bo bez mamusi to nie chce. Ale czasem np na weekendzie przenosi się do dziadków… Wtedy oczywiście też mam wielkie plany… Poczytać książkę, pomalować paznokcie itd a na ogół kończy się albo na bezcelowym siedzeniu albo odwrotnie na nadrabianiu zaległości w sprzątaniu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *