Tego zabrakło na blogu …

Nie tylko w filmach, ale i na blogu niektóre sceny (teksty) nie zostają dopuszczone do publikacji. Od dwóch miesięcy jesteśmy znowu z Wami w wirtualnym świecie. Dużo się dzieje, nie zawsze mam czas o wszystkim napisać, czasem stwierdzam, że temat jest zbyt osobisty lub niezbyt ciekawy i nie zamieszczam go na stronie. Dzisiaj pokażę Wam małe „cut off”, czyli tematy, które nie zostały opublikowane.

Najczęściej zastanawiam się nad kategorią „Oczami mamy”, te tematy najczęściej odpadają. Czasem uważam je za zbyt nudne, osobiste, nie nadające się do ukazania szerszemu gronu. I tak w ciągu ostatnich dwóch miesięcy upadły następujące tematy:

TOP 5 filmów idealnych na PMS.

W życiu kobiety regularnie (lub nie) przychodzi taki czas, że ma wszystkiego dość. Burza hormonów nie pozwala normalnie funkcjonować. W takich chwilach moim lekarstwem na smutki są trzy nieodłączne elementy: niezdrowe, ale pyszne chipsy, mocny drink (whiskey z colą i lodem) i dobry film! Skupmy się na ostatnim czynniku. Musi łączyć dwa elementy, tak jak burza hormonów: muszę się przy nim porządnie wypłakać, ale i śmiać aż do bólu brzucha. Mam kilka swoich nieodłącznych typów, takich, w których przy końcowych napisach mam ochotę przewinąć i obejrzeć jeszcze raz …

Starość nie (?) radość
To temat powstały podczas jednej z bezsennych nocy, rozważania kobiety, która przeszła zmianę kodu na tzw. trójkę z przodu. Poniżej mała zajawka tekstu misternie układanego do 3 w nocy, w końcu w pewnym wieku natłok myśli nie pozwala spać 🙂

„Wspominam licealne czasy. Jeszcze niedawno (naprawdę!) wygrzewałam się na ławce przed szkołą razem z M i M. Miałam wtedy takie fajne sportowe buty. Przydałyby mi się takie. Nie znajdę pewnie identycznych, ale szukam podobnych, nie krzyczących kolorem jak większość teraz dostępnych. Są! Znalazłam! Prawie takie same, o stonowanych kolorach, model niemal identyczny! Tylko w jakiej oni je kategorii umieścili? Retro?! Nie jestem stara, ja już jestem RETRO!”.

Podsumowanie Akcji Dziele się Książkami

Pamiętacie Akcję jaka miała miejsce rok temu? Dostaje od Was głosy, że chcielibyście kontynuacji w tym roku. Jeśli uda mi się znaleźć placówki, którym taka pomoc będzie potrzebna i będą chciały przyjąć książki z chęcią zajmę się organizacją. Może macie jakieś typy? A co do tekstu o tej tematyce, to w planach było nie tylko podsumowanie w liczbach, ale i opis tego co mnie zaskoczyło pozytywnie oraz tego co rozczarowało do tego stopnia, że miałam zakończyć wcześniej niż planowałam zbiórkę.

Kategoria „Zwiedzamy” również kuleje. Byliśmy w wielu miejscach, ale nie zdążyłam opisać ich ze szczegółami. Tym sposobem ominęliśmy wakacyjny wpis o Parku Rozrywki Rabkoland, o niesamowitej wystawie samochodów filmowych i o wyprawie do Bałtowa, z którego niestety w trakcie zwiedzania wyprosił nas ulewny deszcz. Również regionalne bliskie nam miejsca nie zostały dokładnie opisane: Skansen, z prostej przyczyny – zapomniałam aparatu, a Zamek Lubelski z rozterek czy lubię, czy nie przepadam za tym miejscem. Wybraliśmy się również poza granice naszego kraju i możemy Wam polecić niesamowite miejsce na spędzenie urlopu, podróż możliwa jedynie samolotem, a wrażenia niezapomniane, mam nadzieję, że w wolnej chwili odnajdę zdjęcia w archiwum i pokażę Wam jak cudownie jest na Gran Canarii.

Nie zastanawia Was dlaczego większość moich recenzji książkowych jest pozytywna i pełna zachwytów nad lekturą? Tych słabych raczej nie opisuję, szkoda mi czasu i miejsca na blogu na coś nieciekawego, gdy cała masa książek czeka na swoją kolej do zrecenzowania. Tu wybrane tylko kilka z nich, które jeśli tylko czas pozwoli pojawią się.

Postanowiłam, że pokażę Wam również w co lubimy grać, bo planszówki są (zaraz po eksperymentach!) ulubioną formą popołudniowej rozrywki. Tym samym kategoria „Czytamy i słuchamy” została zredukowana do prostych słów „Nasze recenzje„, kiepsko wyglądała by zakładka: „Czytamy, słuchamy i gramy” 🙂

 

W kategorii „Tworzymy” wpisy pojawiają się na bieżąco. Tylko jedne małe jeżyki nie dostały osobnego postu, ale za to ten kto lubi nas na Facebooku miał okazję je obejrzeć. Wrzucam również teraz:

 

Wykonanie banalne: masa solna, kolce z pestek dyni, oczy z ziarenek pieprzu, a nos to ziele angielskie.

A może macie jakieś propozycje o czym chcielibyście poczytać na blogu, co zobaczyć? Którą kategorię lubicie najbardziej, a która mogłaby dla Was nie istnieć? Macie swoje typy? Przy okazji dziękuję za wszystkie maile oraz prywatne wiadomości na FB i te osobiste i te z pomysłami do wykonania!


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

11 komentarze/y w poście “Tego zabrakło na blogu …

    • oj tak, takich kwiatków też mam sporo, a ile nie wykorzystanych zdjęć w aparacie, chyba kiedyś je pozbieram i zrobię z nich tekst o zapomnianych zdjęciach, szczególnie prac plastycznych i eksperymentów 😀

  1. Mnie najbardziej podobają się jeżyki 🙂 My ostatnio robiliśmy takie, że zrobiliśmy je w pełni ze składników jadalnych 😉 później je zjedliśmy, na następny dzień dzwoniła Pani przedszkolanka że Kacper opowiada, że jadł wczoraj na kolacje jeża 😉

  2. O grach o grach proszę jak najwięcej. Książeczek mam sporo w domu, klasycznych, pięknych, ale gry edukacyjne by się przydały. Wychowuje dzieciaczki na obczyźnie, ich tata nie jest polakiem i tak bardzo trudno mi utrzymywać ich zainteresowanie językiem polskim.. teraz ta cala technologia I same sobie zmieniają język filmów.. a I ze mna raz sie staraja rozmawiac po polsku a raz nie.. moze wlasnie taki wspolny rodzinny czas spedzony na graniu by je wciagnal..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *