Mrongoville, czyli Dziki Zachód na Wschodzie

Miasteczko Westernowe w Mrągowie od początku było na naszej liście miejsc do odwiedzenia. Każdy chyba słyszał o Mrongoville, nastawiłam się bardzo pozytywnie i liczyłam na mnóstwo atrakcji. Niestety zawiodłam się.

Miasteczko składa się z kilku budynków w stylu westernowym, które trzeba przyznać, robią wrażenie. Większość z nich to restauracje i sklepiki z pamiątkami oraz strzelnica, w której można wygrać maskotki (niestety nie jest to proste).  Na pamiątkę można kupić łuki i pistolety oraz całe zestawy klocków lego, niekoniecznie związane tematycznie z miasteczkiem (gdy moi chłopcy zobaczyli je na półce nie chcieli wyjść ze sklepu).

Dodatkowo w miasteczku znajduje się mechaniczny byk oraz plac zabaw dla dzieci. Dodatkowo płatne jest kino 5D, ale nie korzystaliśmy z tej atrakcji, więc trudno mi cokolwiek o niej powiedzieć.

W cenie biletu można postrzelać z łuku do tarczy. Krzyś obserwował próby taty, bo sam jest jeszcze za mały.

Nadrabiał za to rzucaniem kółek na bycze rogi.

Na terenie miasteczka znajdziemy kilka ciekawych elementów do zrobienia pamiątkowych fotek.

 

Przed południem nie warto wybierać się do Mrongoville, bo nie ma wtedy żadnych pokazów. Nam udało się załapać na pojedynek rewolwerowców w samo południe.

Pokaz był dosyć ciekawy, chłopcom się spodobał. Na koniec można było robić zdjęcia z aktorami. Niestety zanim doszła nasza kolej na placu została tylko jedna z pań – reszta aktorów chyba nie miała ochoty na fotki i szybko znikali w budynkach.

Może zbyt dużo oczekiwałam od tego miejsca, ale będąc 2 lata temu w Kołobrzegu, odwiedziliśmy Miasteczko Westernowe w Zieleniewie i powiem, że to Mrągowskie niestety się nie umywa.

Strona internetowa Mrongoville: www.mrongoville.pl

Wjeżdżając do Mrągowa zorientowaliśmy się, że właśnie dzisiaj odbywa się Mazurska Noc Kabaretowa, żałuję, że nie mogę tam być, ale za to oglądamy właśnie relację w TV.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

3 komentarze/y w poście “Mrongoville, czyli Dziki Zachód na Wschodzie

  1. Byłam w Mrongoville ponad rok temu, ale przed sezonem i praktycznie nic tam nie było. Żadnych pokazów, nie było nawet płatne i mimo wszystko zrobiło na mnie duże wrażenie i chcę tam wrócić w tym roku, tym razem już z córką poza brzuchem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *