To już rok! Książka motywacyjna

Czy wiecie, że od roku jesteśmy w sieci! Wczoraj mój blog obchodził pierwsze urodziny. Pisząc pierwszy post nie spodziewałam się, że zyskamy tylu czytelników. Nie myślałam także, że moja przygoda
z blogowaniem tyle potrwa. Dziękuję Wam za to, że jesteście!

Pierwszy mój wpis dotyczył tablicy motywacyjnej. Po roku znów do tego wracam. Nie wiem, czy to wpływ pogody, zbyt długiej zimy, pyłków szalejących w powietrzu czy faz księżyca, ale moi chłopcy są ostatnio nie do zniesienia. Ciągle się awanturują, nie słuchają próśb ani gróźb, a ich ulubione słowo to „nie” w różnych kombinacjach: „nie powiem”, „nie zrobię tego”, „nie chcę” itp. Zatem ponownie wprowadzamy metodę „kija i marchewki” tym razem w formie książeczki, a nie tablicy.

Moja drukarka nie została pożywiona w tusz, więc musiałam improwizować i stworzyć coś od podstaw. Pomyślałam, że należy wymyślić kilka zadań – dokładnie 6. Narysowałam je tak, żeby chłopcy mogli je odróżniać po zobaczeniu rysunku.

Przedziurawiłam wszystkie te karteczki dziurkaczem i połączyłam, aby stworzyły mini książeczkę. Na każdym zadaniu domalowałam 6 kółek – w tych miejscach będą dodawane punkty za wykonanie zadania.

Punkty wstępnie będę kolorowymi guzikami, które będziemy przyklejać w odpowiednie miejsca.
Chyba, że uda mi się zakupić jakieś małe naklejki, które będą pasowały. Po wypełnieniu książeczki chłopcy otrzymają nagrody.

A Wy jakie macie sposoby na niesforne dzieci?


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

9 komentarze/y w poście “To już rok! Książka motywacyjna

  1. Danie dziecku wolności. Dlaczego ma jeść za nagrodę, a nie dlatego, że jest głodne? Albo dzielić się, jeśli nie ma na to ochoty? Podpiszę się pod mamamili: rozmowy, język osobisty i unikanie kar i nagród. Powodzenia!

    • Moje dziecko niestety rzadko kiedy bywa głodne – szczególnie kiedy babcia dokarmia go słodyczami – dlatego motywacja do zjedzenia warzyw z obiadu musi być 🙂 Taki mój przypadek, chciałabym żeby sama rozmowa wystarczyła niestety muszę się posiłkować systemem motywacyjnym

  2. Gratulacje z okazji roczka 🙂 Twój blog jest super. A ten pomysł z książką motywacyjną rewelacja- mogę skopiować? U mnie dziewczynki też się zrobiły „krewkie”, ehh ten bunt 1,5 rocznego i 4 letniego 🙂
    A moze zamiast guzików, wypróbuj taśmę dwustronnie klejącą, a na to jakiś kolorowy papier, albo nawet można powycinać jakieś małe postacie z gazetek. Zresztą co ja będę Mistrzyni podpowiadać 🙂

  3. Bardzo podoba mi się pomysł książeczki. W moim odczuciu fajniejsze to niż typowe tablice kar i nagród. Z drugiej strony trzeba by się zastanowić czym jest bycie niegrzecznym. Niegrzeczny czyli jaki? Taki co nie sprząta, nie je, krzyczy, psuje, pyskuje? Mój tak nie robi. Sprząta, słucha, ładnie je i współpracuje. Ale są takie dni, że wyprowadza mnie z równowagi.
    – Franek ubierz się.
    – Nie mam ochoty.
    – Synku, proszę Cię ubierz się bo wychodzimy.
    – Mamo czy możesz już do mnie nie mówić?
    Wrrr…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *