Laurka dla dziadka

Wybieramy się dzisiaj na imprezę urodzinowo-imieninową do dziadka. Chłopcy już wczoraj przygotowali laurki.

Do wykonania laurki Krzysiowi przydały się:
– kartka z bloku techincznego
– kolorowa wstążka
– nożyczki
– zielony flamaster
– żółty papier
– zielona bibuła
– magiczny klej

Kartkę złożyliśmy na pół. Z kolorowej wstążki wycięliśmy pięć równych kawałków. Następnie sklejaliśmy boki wstążek tworząc płatki.

Nasze płatki przykleiliśmy na kartce tak, aby tworzyły kwiatek.

Z żółtego papieru wycięliśmy kółko i nakleiliśmy na środku kwiatuszka. Zieloną bibułę ponacinaliśmy i nakleiliśmy jako trawę. Krzyś flamastrem narysował łodygę i napisał „DZIADEK” (pisałam mu na kartce obok litery, a on przerysowywał je na laurce).

Krzyś dodał jeszcze kilka ozdób wyciętych ozdobnymi dziurkaczami. W górnej części zrobiliśmy też słoneczko z żółtych miśków i namalowanych flamastrem promyczków.

Damianek też stworzył laurkę. Bawił się wycinając kształty za pomocą dziurkaczy, a potem sypał je na kartkę, na której narysowałam i posmarowałam klejem serce.

Ciągle zapominam Wam napisać kilku informacji. Pamiętacie jak robiliśmy „domową piaskolinę” ? Miałam napisać jak się sprawuje po czasie. To było miesiąc temu. Włożyliśmy ją do plastikowego pojemnika po lodach. Od tamtej pory nic się nie zmieniła – konsystencja taka sama. Tylko musimy dorobić, bo ciągle jej ubywa przy zabawach – jest ciągle w użyciu. Polecam !

A co z paluszkami Damianka? Badania wyszły ok. Pediatra stwierdziła, że może to być uczulenie od plasteliny lub farb. Dlatego na jakiś czas zaprzestaliśmy zabaw tymi produktami. Jednak okazało się, że Damiś ma popękaną skórkę również na palcach u stóp, więc teoria o alergii upadła. Musimy zrobić dodatkowe badania.

Nie wiem jak u Was wygląda sytuacja, ale Lubelszczyznę porządnie zasypało. W piątek strach było wychodzić z domu tak wiało. Za to w sobotę zaświeciło piękne słońce i mimo zimna chłopcy wyszli na podwórko. Tatuś zbudował dla nich igloo.

Jak się uda to jeszcze dzisiaj zamieścimy kolejny eksperyment 🙂 Miłej niedzieli ….


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

4 komentarze/y w poście “Laurka dla dziadka

  1. A czy pediatra nie podejrzewała szkarlatyny? Popękana, łuszcząca się skóra na dłoniach i stopach, to podstawowy objaw kończącej się szkarlatyny.
    ps. laurki śliczne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *