Akademia Umysłu Junior – recenzja

Gdy zgłosiła się do mnie Pani Ewa z firmy Format z propozycją przetestowania gry dla dzieci z serii „Akademia Umysłu”, nie byłam do końca przekonana czy spróbować. Obawiałam się, że Krzyś jest za mały, że najpierw powinien poznać gry planszowe, karty pracy czy malowanki zanim zasiądzie przed komputerem. Tym bardziej, że producent zaznacza, że jego produkt jest skierowany do dzieci powyżej 5 roku życia. Bałam się, że mój niespełna czterolatek nie poradzi sobie z tymi zadaniami i się zniechęci. Przejrzałam dokładnie stronę producenta, opisy gier i postanowiłam spróbować.

Otrzymaliśmy serię „Zima”, co oznacza, że cała sceneria gier jest odpowiednia do tej pory roku. Po zainstalowaniu pojawia nam się okno planszy, na którym wybieramy zadanie klikając na odpowiedni obrazek: czy to samolot, czy gwiazdę, choinkę czy owce.

Zadań jest 20 plus ćwiczenia ruchowe. Za długi post by mi wyszedł gdybym próbowała opisać je wszystkie, więc skupię się na kilku wybranych.

Każda gra ma odpowiednią ilość poziomów. Zaczynamy oczywiście od najprostszego i w miarę poznawania zasad przechodzimy do coraz trudniejszych rozgrywek. Poziom można w każdej chwili zmienić czy to na trudniejszy czy też powrócić do łatwiejszego.

Przed każdym zadaniem pojawia nam się dokładny opis tego na czym polega. Tłumaczy nam to sympatyczna tablica TABI.

Pierwszym zadaniem, które wybraliśmy były „Ślady”.  Jak sama nazwa sugeruje, należy dopasować ślady do zwierzęcia, które ja pozostawiło. Mamy na to trzy próby. Gdy zadanie wykonamy prawidłowo, pojawia się TABI, która nas chwali i oklaskuje.

Dla miłośników geografii polecam „Pogodę”. Na mapie Polski pokazuje się pogoda dla wybranych regionów, należy ją zapamiętać dla konkretnego miejsca, a następnie na pustej planszy uzupełnić wg wzoru.

Gry jakie najbardziej lubi Krzyś to „Puzzle” i „Memo”. Tych kategorii nie trzeba nikomu tłumaczyć, ale dołączam zrzut ekranu, żeby Wam je zobrazować.

Jeśli chodzi o obsługę komputera to Krzyś oddaje mi sterowanie, a sam pokazuje paluszkiem na monitorze co i jak mam ułożyć. W jednej grze zrobiliśmy wyjątek i synek sam sterował postacią za pomocą strzałek. Mowa tu o „Labiryncie”. Należy przeprowadzić wędkarza przez labirynt do przerębla.

Kolejną ciekawostką z jaką nie miał wcześniej do czynienia, była gra, w której należy przesuwać klocki w taki sposób, aby pomóc dziewczynce przejść do rodziców. Obawiałam się, że może być to dla niego za trudne, a jednak świetnie sobie radzi z tego typu problemami i to nawet na trudniejszych poziomach.

Oczywiście były też gry jeszcze zbyt trudne dla Krzysia – głównie matematyczne polegające na dodawaniu czy też układaniu wg kolejności. Na to przyjdzie pora później.

Pokażę Wam jeszcze gry, które mnie urzekły. Pierwsza z nich to zapamiętywanie, w którym prezencie jest ukryty dany przedmiot. Mamy chwilę na podejrzenie co jest w paczkach, a potem pojawia się zagadka. Bardzo dobre ćwiczenie pamięci.

A drugie zadanie to „Dźwięki”. Należy zaznaczyć w odpowiedniej kolejności głosy jakich ptaków słyszeliśmy po kolei. Można się przy tym sporo nauczyć nie tylko jakie dźwięki wydają, ale i jak wyglądają poszczególne gatunki naszych skrzydlatych przyjaciół.

Kolejnym plusem „Akademii Umysłu” są ćwiczenia ruchowe. Można samemu wybrać tą opcję, a jeśli nie to co jakiś czas zadania umysłowe TABI przerywa nam propozycją ćwiczeń.

Testujemy program „Akademia Umysłu” od poniedziałku. Codziennie przeznaczamy 30 minut (nie więcej, mimo usilnych próśb Krzysia) i cieszę się, że jednak zdecydowaliśmy się skorzystać z oferty. Gry oceniam jak najbardziej pozytywnie.

Cena takiego programu to 39,90 zł w wersji pudełkowej, ale można ją nabyć taniej w wersji elektronicznej lub wybierając tylko konkretne ćwiczenia. Zamawiać można poprzez stronę producenta.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nicnierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

7 komentarze/y w poście “Akademia Umysłu Junior – recenzja

  1. Takie gry to prawdziwy skarb edukacyjny dla dzieci.
    Oczywiście, że komputer w nadmiarze szkodzi ale jeśli też uczy to dlaczego tego nie połączyć i nie wykorzystać?:)
    Pozdrowienia z Podkarpacia. 🙂

    • Kasiu pewnie, że tak, wszystko jest dla ludzi, poza tym jako matka blogerka nie mogłabym nie pozwolić dziecku usiąść przy komputerze (oczywiście z limitem czasu jaki może tak spędzić), a jak przy tym może się czegoś nauczyć, a nie tylko oglądać bezmyślne filmiki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *