Jesienna sowa

 Wczoraj pokazaliśmy Wam naszego jesiennego strusia. A dzisiaj pora na jego koleżankę – Panią Sowę.

Przy jej wykonaniu także korzystaliśmy z jesiennych skarbów:
– szyszki
– kasztana
– liści brzozy

Dodatkowo użyliśmy plasteliny i kleju „butapren”.
Tym razem pomocny okazał się tata, który cierpliwie przyklejał liście (skrzydła) i kasztana (głowę) do szyszki (tułowia).

Gdy klei wysechł, dokończyliśmy sowę lepiąc jej oczy i dziób z plasteliny. Ulepiliśmy także dwie małe kulki – jako nogi, które spłaszczyliśmy i ponacinaliśmy nożykiem, aby wyglądały jak pazury.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

5 komentarze/y w poście “Jesienna sowa

  1. a Wy znowu dłubiecie takie piękne rzeczy.
    U nas kasztany jakoś wolno spadają bo póki co nic nie możemy znaleźć troche zielonych z kolcami pospadało i póki co tyle. Dojrzewają w domu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *