Bardzo głodna gąsienica – recenzja

Tak jak wspomniałam w poprzednim poście, chłopcy otrzymali z okazji Dnia Dziecka małą dostawę książek do swojej biblioteczki. Książki wybierałam sugerując się opiniami na różnych blogach.
Jako pierwszą przeczytaliśmy i oceniliśmy „Bardzo głodną gąsienicę” autorstwa Erica Carlea.

Na początek trochę historii: Książka ta niedawno obchodziła swoje 40-lecie ! Została przetłumaczona na 47 języków i doceniona na całym świecie. A podobno autor po sukcesie „gąsienicy”, porzucił swoją pracę i zajął się pisaniem i ilustrowaniem książeczek dla dzieci.

Przejdźmy do walorów estetycznych: Przyznaję, że jestem przyzwyczajona do grafiki w stylu Disneya. Do idealnych kształtów, kolorowych barwnych postaci z kreskówek. Dlatego pierwszy rzut oka na tą książkę mnie nie zachwycił. Jednak większość mam stwierdzi, że to właśnie ilustracje są tym co je przyciągnęło do tej pozycji.

Jak dla mnie minusem jest zbyt mały druk (przynajmniej wg mojej skromnej opinii – nie wszyscy muszą się z nią zgadzać). Jestem za tym, aby w książkach przeznaczonych dla dzieci tekst był napisany dużymi literami.

Na plus oceniam natomiast twarde kartonowe strony oraz zrobione w nich dziury. Dzieci je uwielbiają. Maluch bada je rączkami, wkłada w nie paluszki i to niezależnie czy ma 1,5 roku czy 3 lata. Każdy z moich synków w ten sam sposób zareagował na książeczkę.

„Bardzo głodna gąsienica” mimo krótkiej treści może pomóc w nauce wielu nowości. Głównym tematem jest oczywiście przemiana gąsienicy w motyla, ale poza tym możemy potrenować liczenie do 5, dni tygodnia oraz nazwy owoców i innych przysmaków, które zjadała gąsienica.

A czy książeczka spodobała się moim dzieciom ? Najpierw przeczytaliśmy ją z Krzysiem jeden raz, potem kolejny i jeszcze jeden. Za każdym razem po zakończeniu słyszałam jedno zdanie: „jeszcze raz”. Nawet tatuś po powrocie z pracy został uraczony opowiadaniem o gąsienicy, tyle, że tym razem Krzyś opowiedział mu ją już całkiem sam.

Cena książeczki to 18 zł w przykładowej księgarni internetowej. (Sprawdź tutaj)


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nicnierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//
Zerknij również do mojego sklepu: http://www.mamawdomu.pl/sklep//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

6 komentarze/y w poście “Bardzo głodna gąsienica – recenzja

  1. Ta książeczka jest świetnie napisana i zilustrowana, przez co jest jedną z ulubionych mojego synka (3,5l), a teraz też ulubioną mojej córki (8m), mogę ją polecić z czystym sercem. 😉
    Disneya nie czytamy (oprócz Kubusia Puchatka, którego dostaliśmy w prezencie).
    Pozdrawaiam,
    Moni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *