EKSPERYMENTY

Ciecz nienewtonowska, czyli kolejny ciekawy eksperyment

Pamiętacie jeszcze nasz nieudany eksperyment „kukurydzianą papkę”? W komentarzach radziliście zamienić mąkę kukurydzianą na ziemniaczaną, posłuchałam Waszych rad i tym sposobem uzyskaliśmy rewelacyjną masę, której fachowa nazwa brzmi: ciecz nienewtonowska.

CZYTAJ DALEJ...

Eksperyment – burza w słoiku

Za oknem piękna słoneczna pogoda, która skutecznie wypędza nas z domu, co za tym idzie ostatnio pokazujemy mniej twórczości dziecięcej. Jednak nie martwcie się, zakładka „tworzymy” z pewnością nie pójdzie w zapomnienie! Dlatego wracamy z nasza ulubiona forma rozrywki i pokazujemy jak zrobić kolorową burze w słoiku, czyli eksperyment łatwy, efektowny i przyjemny.

CZYTAJ DALEJ...

Eksperyment – jajko w occie

Zostały Wam jeszcze jajka po świętach? Jeśli znajdziecie chociaż jedno w lodówce możecie w prosty sposób przeprowadzić eksperyment. Zapewne jest on wszystkim bardzo dobrze znany, ale zerknijcie jak wyglądał na naszym blacie.

CZYTAJ DALEJ...

Eksperyment z pisankami

Drogie mamy, jeśli podczas wiosennych porządków odkryłyście na półkach przeterminowane lakiery do paznokci, nie wyrzucajcie ich! Będą idealne do eksperymentalnego malowania pisanek! Poza lakierami przygotujcie miseczkę wody i wydmuszki.

CZYTAJ DALEJ...

Eksperyment: po prostu glutek!

Gdybym po kilku ostatnich dniach miała porównać moje dzieci do bajkowych postaci byłaby to … Świnka Peppa! A to z jednego tylko powodu – uwielbienia do taplania się w błotku! I to nie tylko tym, które aktualnie przypodobało sobie nasze podwórko czy chodniki przy drodze, ale i za sprawą kolejnej błotnistej, a nawet glutowatej masy […]

CZYTAJ DALEJ...

Szalona piana

Ten eksperyment od dawna krążył mi po głowie. Przez jednych zwany „słoniową pastą do zębów”, inni mówią „szalona piana”, my wołamy „wybuchający wulkan”. Właściwie nie ważne jak się nazywa, liczy się kolejny kamień milowy w procesie poznawania świata i oczywiście dobra zabawa.

CZYTAJ DALEJ...

Kakaowy eksperyment

Można by rzec, że „dzień bez eksperymentu jest dniem straconym”, przynajmniej w teorii moich dzieci. Po kolejnym popołudniu pełnym westchnień i próśb o (koniecznie!) wodny eksperyment, udało mi się znaleźć coś, czego jeszcze u nas nie było. Zatem laboratorium, pod szumną nazwą „Mama w domu i dzieciaki”, zaprasza do słoika pełnego cudów. Tym razem rzecz […]

CZYTAJ DALEJ...

Ocean w słoiku

W chłodne jesienne dni marzy mi się wycieczka w tropiki, wylegiwanie na plaży i oglądanie spienionych fal oceanu. Niestety tropikalnych klimatów nie zapewnił nam nawet rozpalony płomień w kominku, ale fale udało nam się odwzorować. I tak jak poprzednie eksperymenty przyrodnicze, zamknęliśmy go w słoiku. Po stworzeniu solnych obrazków, pozostało nam sporo kolorowej wody. Chłopcy […]

CZYTAJ DALEJ...

Na tropie niekoniecznie udanych eksperymentów

Chłopcy zapragnęli zostać detektywami, poszukiwaczami skarbów i tropicielami duchów. Oczywiście wszystko naraz, tak zwane trzy w jednym. Gdy w poradniku detektywa wypatrzyli pomysł na sympatyczny atrament, musieli go wypróbować „już, teraz, natychmiast”! Ale prawdziwym detektywom nigdy łatwo nie przychodzi rozwiązywanie zadań. Napotkaliśmy pierwszy problem: brak cytryny. Kolejny problem: z racji święta narodowego sklepy były zamknięte, […]

CZYTAJ DALEJ...

Przesolony eksperyment

Chłopcy ciągle proszą o nowe eksperymenty, więc przeszukuję sieć, sięgam pamięcią do dawnych zabaw i kombinuję co mogłoby ich zainteresować. Oczywiście najlepiej byłoby gdyby pomysły były związane z wodą. Dzisiaj nieco sadystyczny eksperyment, bo zamierzamy topić pirata, a przynajmniej sprawdzić czy potrafi pływać. Potrzebne: – wysokie przezroczyste naczynie (może być dzbanek, słoik, butelka) – woda […]

CZYTAJ DALEJ...