O tym, że dwa dni w Wieliczce to dla nas stanowczo za mało!

Skąd się bierze sól w solniczce? – takie pytanie zadał mi ostatnio Damian. W ogóle w ostatnim czasie zadaje mnóstwo pytań, co z jednej strony niezmiernie mnie cieszy, że jest tak ciekawy otaczającego nas świata, a z drugiej strony przyprawia o zawrót głowy, bo nie na wszystkie jego pytania potrafię odpowiedzieć. Tym razem jednak doskonale znałam odpowiedź. W końcu, wprawdzie w czasach szkolnych, ale byłam na wycieczce w kopalni soli. Pomyślałam, że powinnam tam kiedyś zabrać dzieci. Czasami tak jest, że nie zdążysz o czymś dobrze pomyśleć, a to samo przychodzi do Ciebie, tak jak propozycja z Kopalni Soli „Wieliczka”, którą kilka dni później dostałam na maila. Zapraszali nas na weekend pełen przygód i zwiedzania. Damian, gdy tylko o tym usłyszał, zaczął pakować walizkę. A Krzyś zapytał – czy to będzie taka kopalnia jak w Minecrafcie?

kopalnia soli w wieliczce

Kiedy dodałam, że nie tylko będziemy zwiedzać kopalnię, ale i spać pod ziemią, zobaczyłam niesamowity błysk w oczach Krzysia. Wyraz twarzy Damiana wyrażał coś zupełnie innego. Zapytał tylko czy, aby na pewno tak się da i czy będziemy mieli czym oddychać. Zanim opowiem Ci o tym czy moje dziecko przeżyło nocleg na głębokości 125 m pod ziemią, pozwól, że skupię się na pierwszej atrakcji – wizycie w Solilandii.

Jeśli do tej pory myślałaś, że w kopalni spotkasz tylko i wyłącznie górników, ewentualnie turystów, to muszę Ci powiedzieć, że żyłaś w błędzie. Pod ziemią rozciąga się baśniowa kraina Solilandia. Mieszkają w niej solne krasnoludki – Soliludki, które dokarmiają smoki Solonie, szukają ich jaj, aby nie wylęgły się z nich groźne Solizaury (jeden z nich kiedyś uciekł, zamieszkał w grocie pod Wawelem i do dziś siałby postrach, gdyby nie jeden dzielny Szewczyk). Nad wszystkim panuje dobry duch kopalni Skarbnik, a my, wraz z grupą innych turystów, wyruszyliśmy mu na spotkanie.

solilandia

solilandia opinie

Dzieciaki non stop miały jakieś zadania do wykonania: poszukiwali skarbów, mapy, latarki i rozwiązywali zagadki. Chociaż według moich dzieci, mówienie zagadki jest już passe. Teraz rozwiązuje się „questy” czy podejmuje „challenge”, zatem niech będzie, że do wykonania mieli kłesty czy czelendże pełne wyzwań i zabawnych sytuacji. Muszę przyznać, że przewodniczka świetnie się spisała. Od początku miała niesamowity kontakt z dziećmi. Opowiadała historie, wciągała ich do wspólnej zabawy. Ale numerem jeden podczas zwiedzania, okazał się najprawdziwszy solny krasnoludek w niebieskiej czapce. Ten to dopiero tryskał humorem! Wymyślał piosenki, sypał żartami jak z rękawa, a gdy powiedział dzieciom, aby polizały solną ścianę, nie było takiego, które by mu odmówiło! Przejście trasy zajęło nam około dwóch godzin, przy czym przemierzyliśmy jakieś 800 schodów. I teraz wyobraź sobie, że podczas wyprawy, żadne, ale to żadne dziecko nie marudziło na bolące nóżki czy nudę, a po wizycie u Skarbnika, wszyscy pytali jak to możliwe, że czas tak szybko minął!

wieliczka dla dzieci

zwiedzanie wieliczki z dziećmi

Po poszukiwaniach Skarbnika, udaliśmy się na kolejną atrakcję – przejazd kolejką górniczą. Po długim spacerze była to nie tylko ciekawa atrakcja, ale i niesamowita ulga dla nóg. Przejazd trwa prawie godzinę z jednym postojem na Dworcu Gołuchowskiego, gdzie kręcona była kultowa „Seksmisja”.

atrakcje w wieliczce dla dzieci

zwiedzanie kopalni z dziećmi

Czas na odpowiedź na zagadkę: czy Damian przeżył nocleg w kopalni? Oczywiście, że tak! I odkąd wróciliśmy, najczęstszym pytaniem jakie zadaje jest to, czy będziemy jeszcze kiedyś tam nocować. Ale z pewnością jesteś ciekawa, jak wygląda takie spanie pod ziemią. Nie stopniuję już napięcia, tylko opowiadam jak było po kolei. Zjechaliśmy szybem do wyrobisk podziemnych. Sam zjazd dla chłopaków był ogromną atrakcję, dla mnie momentem przerażenia, bo winda jest dosyć mała, a jedzie potwornie szybko! Zjedliśmy przygotowaną dla nas kolację, czyli po dwie kanapki, rogala, jabłko, do tego kawę lub herbatę (jak kto woli) i ruszyliśmy do Komory Słowackiego – miejsca noclegu. Była to ogromna sala z łóżkami po obu stronach. Każdy wybrał sobie miejsce, schował bagaże do szafek i przeszedł do drugiego pomieszczenia – miejsca zabaw i relaksu. Przed snem mogliśmy umilić sobie czas grając w ping ponga czy piłkarzyki. Na sali był też telewizor, ale nikt nawet nie myślał, aby go włączyć – zbyt dużo się działo. Dla dzieci taki nocleg to świetna zabawa, a my dorośli, mogliśmy się poczuć jak na koloniach. Oczywiście są minusy takich atrakcji, wśród prawie 40 noclegowiczów zawsze znajdzie się ktoś, albo i kilka ktosiów, którzy mocno chrapią, ale co znaczy bycie nie do końca wyspanym, gdy w głowie zostaje tyle wspomnień! Szczególnie, gdy na dzień dobry, serwują Ci ciepłą jajecznicę w eleganckiej i nieziemsko pięknej Komorze Warszawa.

nocleg w kopalni wieliczka

kopalnia soli w wieliczce

Część naszego pobytu udało mi się sfilmować. Zobacz jak wyglądał spacer z Soliludkiem, jak prezentuje się komora, w której spaliśmy, Tężnia Solankowa, a także podziemne kino 5D i interaktywne ekrany pełne ciekawostek o kopalni i soli:

Na koniec kilka słów praktycznych odnośnie wyprawy:

  • Wybierając się do kopalni, zabierz ze sobą cieplejsze ubrania – długie spodnie i bluzę, bo mimo że na zewnątrz panuje upał, pod ziemią utrzymuje się niższa temperatura.

  • Zamiast stać w kolejkach po bilety, zamów je wcześniej na stronie www.kopalnia.pl.

  • Jeśli planujesz zwiedzać kopalnię w towarzystwie Soliludka, musisz pomyśleć o tym wcześniej i dokonać rezerwacji biletów – szczegóły tutaj.
  • Jeśli planujesz wizytę z maluszkiem, wiedz, że dzieci do czwartego roku życia zwiedzają za darmo. Jednak nie polecam korzystania z wózka – pamiętaj, że do przejścia jest około 800 schodów. Chociaż jeden z uczestników dzielnie znosił po nich spacerówkę ze śpiącym maluszkiem, zatem – da się.

  • Korytarze w kopalni są wygodne, szerokie i do tego oświetlone, można po nich jeździć wózkiem, ale jak pisałam powyżej, po schodach wózek trzeba znieść.

  • Odnośnie wyżywienia, polecam Ci restauracje, znajdującą się na terenie kopalni w hotelu Grand Sal. Szef kuchni przygotowuje niesamowite cuda (jeśli obserwujesz mnie na Instagramie, miałaś okazję zobaczyć je na zdjęciach i na Insta Stories).

Przyznaję szczerze, że wybierając się do Wieliczki nie spodziewałam się, że znajdziemy tam aż tyle atrakcji. A to jeszcze nie koniec! Kopalnia cały czas rozbudowuje ścieżki, powiększa je i tworzy nowe atrakcje. Marzy mi się jeszcze przejście trasą górniczą, w której uczestnicy przebierają się w kombinezony, nakładają kaski i wykonują różne zadania (jak np. mierzenie stężenia metanu). Mam powód by kolejny raz udać się do Wieliczki!

Jeśli masz jakieś pytania, coś jeszcze Cię interesuje, śmiało zostaw swój komentarz, postaram się jak najdokładniej odpowiedzieć.

wieliczka z dziećmi

wieliczka opinie

zwiedzanie wieliczki z dziećmi

kopalnia soli w wieliczce

atrakcje dla dzieci w wieliczce


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

4 komentarze/y w poście “O tym, że dwa dni w Wieliczce to dla nas stanowczo za mało!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *