Szkolne triki przydatne rodzicom i dzieciom z klas I-III

Skończyły się wakacje. Pakowanie letnich ubrań do walizek, zastąpimy pakowaniem zeszytów i piórnika do plecaka. Na osłodę i ułatwienie dni pełnych wyzwań, nauki i prac domowych, mam porcję trików, które mogą Ci się przydać. Przekonaj się czy moje rady znajdą zastosowanie w Twoim domu. Zobacz zestawienie szkolnych trików, które przygotowałam z myślą o dzieciach z klas I-III i ich rodzicach.

szkolne diy

  1. Wieczorna rutyna

Aby nie spóźniać się na pierwszą lekcję, spakuj plecak dzień wcześniej. Czas leci, gdy razem z dzieckiem biegacie po domu w poszukiwaniu zeszytu czy ołówka. Również ubranie możesz naszykować poprzedniego wieczoru, szczególnie gdy Twoja córka czy syn lubią stać przed szafą i zastanawiać się długo co na siebie włożyć. Rankiem, każde pięć minut jest na wagę złota. Wiem co mówię, bo notorycznie podjeżdżamy pod szkołę kilka chwil po dzwonku. Ale w tym roku mam plan – nie spóźniać się i zamierzam trzymać się tego planu! Dlatego budzik postawię na szafce jak najdalej łóżka, tak abym musiała wstać i go wyłączyć, zamiast wciskać kolejną drzemkę.

  1. Gotowe drugie śniadanie

Aby jeszcze bardziej ukrócić poranne szykowanie do szkoły, zamierzam przygotowywać drugie śniadanie już dzień wcześniej. Ulubionemu koktajlowi moich dzieci nic się nie stanie gdy przenocuje w lodówce. Rano wystarczy go tylko szybko spakować do plecaka i w drogę! Przepisów na smaczne koktajle szukaj w tym wpisie.

blender breville opinie

  1. Miękkie okładki stają się twarde

Na pewno kupiłaś już zeszyty, kredki i ołówki. Ja też już mam! 16- kartkowe zeszyty mają ciekawe okładki, jednak ich minusem jest to, że wszystkie są miękkie. A noszone w plecaku szybko się niszczą i zaginają. Mogłabym je włożyć w okładki, jednak i one niewiele pomagają. Dlatego wpadłam na inny pomysł. Przy pomocy ostrego noża odgięłam i powyciągałam zszywki z zeszytów. Okładki zalaminowałam folią, a potem nabiłam je wraz z kartkami na wcześniej wyciągnięte zszywki. Szybko poszło, a okładki są teraz naprawdę dobrze zabezpieczone!
Ten pomysł może Ci się również przydać, gdy chcesz spersonalizować okładki, czyli dodać napisy, ulubione naklejki czy wycinki z gazet. W kilka chwil możesz zmienić zeszyty nie do poznania!

  1. Zaznacz swoje kredki

Czy Twojemu dziecku zdarza się przynosić do domu nie swoje przybory? A może musisz co kilka dni kupować nowe kredki, bo jego wylądowały w innych plecakach? Niestety w szkole tak jest. Kredki leżą na ławce, a potem ciężko odróżnić, które do kogo należą. Wystarczy obkleić końcówkę ozdobną taśmą i młody uczeń bez problemu rozpozna swoje przybory.

szkolne diy

  1. Personalizowane naklejki

Już wiesz jak oznaczyć kredki czy ołówki. Z innymi przyborami poradzisz sobie podpisując je na własnych naklejkach. Wystarczy je wydrukować na folii samoprzylepnej. Pobierz plik z potwornymi naklejkami.

naklejki szkolne

  1. Brak gumki na ołówku

Większość ołówków ma na końcu gumkę. Wprawdzie nie jest ona rewelacyjna, ale zawsze jest pod ręką, więc dzieciaki z niej korzystają. Co jednak zrobić z ołówkiem bez gumki? Wystarczy na końcówkę nałożyć odrobinę gorącego kleju i prowizoryczna gumka gotowa!

szkolne zrób to sam

  1. Długopisy ścieralne

Wprawdzie to nie jest trik, ale tak fantastyczny gadżet, że nie mogę o nim nie wspomnieć. Dzieci chciałyby jak najszybciej zacząć pisać długopisami. Kto nim pisze ma chyba dodatkowe punkty mocy, albo coś, bo ołówki szybko zrobiły się passe. Jednak w pierwszych klasach uczniowie robią jeszcze sporo błędów. Nie wiem kto wymyślił ścieralny długopis, ale powinien za to chyba dostać jakąś nagrodę! Niby zwykły długopis, a można go ścierać jak ołówek gumką. Mamy, korzystamy i polecamy. Gdzie możesz kupić? Sprawdź listę sklepów.

długopis pióro ścieralne

  1. Podręczna gumka zakładka

Wprawdzie ołówki jak pisałam, nie są w szkole zbyt lubiane, ale jednak się przydają. Na przykład do podkreślania ważnych informacji w książce. Dobrze mieć pod ręką również gumkę, która często gubi się w odmętach piórnika czy plecaka. Dlatego polecam ciekawy trik: ozdobną gumkę nabij na kolorowy spinacz, podklej lekko klejem, aby nie spadała, a otrzymasz podręczną gumkę i jednocześnie zakładkę, aby uczeń mógł oznaczać w książkach gdzie skończył czytać lub na której stronie jest zapisana praca domowa.

szkolne triki

  1. Nie zapomnij o pracy domowej!

Mój syn często zapomina o odrabianiu pracy domowej. Wiąże się to z tym, że nie chce mu się przeglądać wszystkich zeszytów. Dlatego warto spakować do plecaka cienką papierową teczkę, w której zmieszczą się karty pracy i zeszyty, w których jest coś zadane. O wiele łatwiej zapamiętać, gdy pracę domową włoży się od razu do teczki. W tym roku szkolnym postaramy się to przetestować. I mam nadzieję, że młody już nie zapomni 🙂

  1. Nieprzyjemnie pachnące buty i strój sportowy

Szkolne kapcie czy buty sportowe po wf-ie nie pachną najlepiej. Do tego przechowywane w szafce czy w worku dodatkowo nie zachwycają. Aby zniwelować nieprzyjemny zapach, wystarczy do worka, szafki a najlepiej bezpośrednio do buta, włożyć torebkę herbaty. Obojętne zielonej, czarnej czy owocowej i tak nie będziesz jej pić! Brzydki zapach zniknie. Sprawdź to naprawdę działa!

  1. Motywacja do nauki

Niektóre dzieci nie cierpią matematyki, inne wkuwania słówek z angielskiego, a jeszcze inne, tak jak moje, nie przepadają za czytankami. Prośby i groźby nie pomagają. A co pomaga? Czekolada! Kostka po każdym przeczytanym akapicie czy rozdziale działa cuda. Nie tylko sprawia przyjemność, ale ożywia umysł. Równie dobrze sprawdzają się orzechy. Warto postawić miseczkę z orzechami czy czekoladą na biurku, gdy Twoje dziecko czeka jakiś trudny sprawdzian.

Masz jakieś swoje sprawdzone lub jeszcze nie, szkolne triki? Podziel się nimi! Z ciekawych inspiracji mogę Ci jeszcze zaproponować:

Reklama:

5 komentarze/y w poście “Szkolne triki przydatne rodzicom i dzieciom z klas I-III

  1. Pomysł na okładki genialny. Bardzo obawiałam się tych spadających okładek, już chciałam podklejać taśmą dwustronną, a tu proszę taaaki pomysł.

  2. Witam,
    dodam jeszcze jeden pomysł – trzymanie zeszytów w koszulce przezroczystej A4 (teczka się nie sprawdza – trzeba ją zamknąć, otworzyć, a to już za dużo). Przydało się to mojemu dziecku przy zalaniu całego tornistra czyimś napojem (lub własnym – tego nie wie nikt). Od tamtej pory zeszyty trzymane są w oddzielnej koszulce, zaś kredki, notesik, inne drobiazgi w drugiej koszulce. I nie straszny im żaden pomidor, czy papryka rozdawana w szkole z programu „Owoce w szkole”.

    • Aniu, prosty, a naprawdę rewelacyjny pomysł! Zdarzyło się nam nieraz, że owoce lądowały na zeszytach. Dlatego teraz nosimy książki i zeszyty w jednej przegródce, a jedzenie w innej, ale Twój sposób jest naprawdę super, bo czasem i z tej drugiej przegródki coś przesiąknie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *