#backtoschool, czyli moda szkolna lat 90-tych vs teraźniejsza

Dawno, dawno temu, kiedy w telewizji nie było jeszcze klanu Lubiczów, a na osiedlach nie wisiały tabliczki „zakaz gry w piłkę”, przekroczyłam po raz pierwszy próg Szkoły Podstawowej. Tenisówki, białe rajstopki, obowiązkowo czarna plisowana spódniczka do białej bluzki, stanowiły mój dresscode pierwszego dnia. A jak było dalej? W co ubierały się dzieciaki z lat 90-tych i jak bardzo ten styl różni się od współczesnego? Zainspirowana projektem Zalando Back To School, postanowiłam przedstawić Wam mój powrót do szkoły. Uwielbiam przeglądać stare albumy, wracać pamięcią do wspomnień, dlatego wpis wypełniony w #stylówkizpodstawówki wywołał u mnie lawinę różnych uczuć, od rozczulenia, aż po zażenowanie! Przed Wami jedyna i niepowtarzalna okazja zerknięcia do moich rodzinnych albumów!

polaroid

#Zwiewna i dziewczęca

Dawniej: Jako siedmiolatka byłam spokojna, grzeczna i ułożona. Nie podnosiłam głosu, grzecznie się kłaniałam i bez marudzenia ubierałam to, co przygotowali mi rodzice. A były to śliczne, dziewczęce, romantyczne sukienki.

moda lat 90-tych

Dzisiaj: Swoją drogą nie wiem co mi w nich wtedy nie pasowało, że z wiekiem zmieniłam styl. Teraz z chęcią niejedną bym na siebie założyła. O ile ktoś uszyłby je w moim rozmiarze! Powiedzcie same, czy dziś nie ubrałybyście podobnie swojej córeczki?

# Elegancka i nieszczęśliwa

Dawniej: Pamiętacie te momenty kiedy w szkole miał pojawić się fotograf? W dobie aparatów typu Kodak, zdjęć nie robiło się tak często jak dzisiaj. Rodzice prześcigali się w tym, by jak najładniej ubrać swoje dzieci. Miałam tzw. strój wyjściowy. Dwuczęściowa purpurowa garsonka z aksamitu w połączeniu z białą bluzką z żabotem stanowiła niezwykle elegancką kompozycję. Do dziś pamiętam jak strasznie nienawidziłam tego ubrania, bluzka drapała moje ciało, a w fiolecie czułam się po prostu źle.

2

Dzisiaj: Czy w kolekcji jesień/zima 2016 znajdzie się miejsce na aksamit? Oczywiście, że tak! Z pewnością niejedno dziecko pojawi się w szkole w marynarce czy sukience w podobnym stylu. Mam tylko nadzieję, że dzisiejsze bluzki z żabotem już tak nie gryzą 🙂

# Aktywna i na luzie

Dawniej: Strój na szkolne wycieczki musiał spełniać tylko jedno oczekiwanie: być wygodny. Dlatego zarówno chłopcy, jak i dziewczęta wskakiwali w spodenki i T-shirty. Zabierali ze sobą plecaki, czapki z daszkiem i drobniaki na pamiątki np. zdjęcia z psem. Ale dlaczego wybrałam właśnie te zdjęcia? Czy widzicie co takiego mam na włosach! Kto pamięta reklamowane w TV Markecie Sofisto Twisty, które w kilka chwil zbierały włosy w urocze koczki? Miałam to cudo lat 90-tych!

3

Dzisiaj: Obserwując moje dzieci, mogę powiedzieć, że stroje wycieczkowe wiele się nie różnią. Tylko teraz Króla Lwa zastąpiły Minionki czy Lord Vader. A co do Sofisto Twista, obecnie również można je kupić, tylko zmieniły nazwę na Twistery.

# Dresiara czy Hipster?

Dawniej: Lata 90-te poza gumami kulkami, bransoletkami z muliny i tamagochi, przyniosły nam modę na zdjęcia przy meblach! Meblościanki chyba każdy z nas miał! Mam całą kolekcję zdjęć przy nich. Jednak na razie, przyjrzyjmy się tym dwóm wybranym. Na jednym mam welurowy dres w kolorze róż! Ach co za szyk! Co za klasa! Na drugim natomiast czarny golf, połączony z ciemnymi rurkami o powycieranych kolanach. Niczym rasowy hipster! Byłam modna zanim to stało się modne!

4

Dzisiaj: Czarne golfy częściej widuję na ulicach niż w sklepach. Za to słitaśne, mięciutkie dresy żądzą do dziś. W końcu są urocze! I nie, nie mam już takich w swojej szafie … teraz mam szare!

# Misz- masz wszystkiego co możliwe

Dawniej: Najbardziej żenujące zdjęcie w kolekcji. I nie wiem czy bardziej z powodu mojego outfitu czy zbyt krótkiej grzywki. Odwrócę kota ogonem i opowiem o mojej fryzurze. Tak pięknie ściął mnie mój tata. Naciągnął mokrą grzywkę, ciachnął równo nożyczkami i wszystko byłoby w porządku, gdyby włosy po wysuszeniu nie wycofały się do połowy czoła. Od tamtego czasu, nigdy więcej nie miałam grzywki.

6

Dzisiaj: Gdy proszę moich chłopców, żeby przebrali się z piżamy, często przychodzą w spodniach w kratkę w komplecie z koszulką w groszki w intensywnym kolorze. Teraz jednak wiem, że to razem nie wygląda dobrze!

# Pokaż mi swoją szafę, a powiem Ci czego słuchasz

Dawniej: W latach 90-tych na dyskotekach królowały hity boysbandów! Każdy szanujący się uczeń szkoły podstawowej miał w swojej szafie, przynajmniej jedną koszulkę z ulubionym zespołem. U jednych były to T-shirty z Kelly Family, u innych Backstreet Boys, a u mnie Spice Gilrs. Niestety nie mogłam znaleźć żadnej fotki z ulubioną koszulką, ale udało mi się znaleźć bluzę z logo telewizji muzycznej, w której równie często wychodziłam „na trzepak”.

5

Dzisiaj: Tylko czekam, aż w ofercie pojawią się nowoczesne stylówki w wersji muzycznej. Kupiłybyście taką z podobizną Zenona Martyniuka lub Sławomira? 🙂

#Sweterek w serek

Dawniej: Hitem targowisk i bazarów były sweterki z dekoltem w serek. Miał je chyba każdy, niezależnie czy chłopak czy dziewczyna! Czarne, szare, białe, do tego koniecznie z paskiem pośrodku. Na zdjęciu tego nie widać, ale w tamtych czasach nosiłam również moje ukochane Vansy. Buty sportowe z dwoma językami!

7

Dzisiaj: Już dawno nie widziałam nikogo w takim sweterku. Właściwie to już od prawie dwudziestu lat! Vansy też mają tylko jeden język. A ostatnio szukając sportowych butów, znalazłam podobne do ówczesnego stylu w kategorii „retro”, już nawet nie „old school”. Czuję się staro!

# Mała czarna zawsze w modzie

Dawniej: Moja edukacja przebiegała w systemie ośmioletniej szkoły podstawowej. Przed egzaminami końcowymi, przyszli absolwenci bawili się na balu zwanym pięćdziesięciodniówką. Była to niepowtarzalna okazja by ubrać się wieczorowo. Wtedy pierwszy raz założyłam „małą czarną”, a uwielbienie do tego typu sukienek, pozostało mi do dziś.

9

Dzisiaj: Czy w szkołach funkcjonuje jeszcze coś takiego jak pięćdziesięciodniówka?

Kolejne lata były jeszcze bogatsze w ciekawe stroje – pojawiły się bluzki na jedno ramie, spodnie bojówki pełne kieszeni, a na nogach drewniaki! Co jeszcze pamiętacie z cudownych czasów lat 90-tych. A może Wasza edukacja przypadała na inne lata? Podejmijcie moje wyzwanie i pochwalcie się swoimi zdjęciami #stylówkizpodstawówki

A oto szkolna stylóweczka mojego Krzysia. Ciekawe co powie o niej za jakieś dwadzieścia lat 🙂

DSC_00844

Wpis powstał przy współpracy z Zalando, sklepem internetowym, w którym znajdziecie ciekawe ubrania do szkoły i nie tylko.

Zapisz

Zapisz

Reklama:

14 komentarze/y w poście “#backtoschool, czyli moda szkolna lat 90-tych vs teraźniejsza

  1. Aż zerkłam do albumu swego… Przy niektórych stylóweczkach to nie wiem czy śmiać się czy płakać ;-).
    Ciut młodsza jestem ale takie wielkie kokardy we włosy też mi mama wpinała… I na kilku fociach w getrach jestem… Upst teraz to leginsy… Za to gimnazjum to powrót spodni dzwonów był 😉

    • Aga zdecydowanie śmiać! Pokaż zdjęcia, będzie fajna zabawa!
      Getry też miałam, nawet takie błyszczące z lycrą 😛
      A na powrót spodni dzwonów czekam z utęsknieniem, bo nie przepadam za rurkami 😛

  2. Getry z „lajkrą” im bardziej błyszczące tym lepiej, spódnice lambadówki, później super wielkie ogrodniczki, buty la geary lub inne „kosze”…..Ech stara jestem 😉

  3. Zarąbiste. Ja tak kolorowo się nie ubierałem, u mnie rządził dresik 😛 Pamiętam domówki przy Pegazusie i katowanie eurodance na magnetofonie z komunii. Widzę, że miałaś Kondora. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *