Wakacyjna wyprawa – dzień 4 – kraina mlekiem i miodem płynąca

Pierwsze nieśmiałe promyki słońca, świergot ptaków, bzyczenie pszczół i zapach świeżo skoszonej trawy obudziły nas czwartego dnia podróży. Celebrowaliśmy każdą chwilę w takim otoczeniu, bo nawet najsmaczniejsze śniadanie, zamówione w czterogwiazdkowym hotelu nie będzie smakowało tak jak świeże drożdżówki kupione w pobliskim sklepie i zjedzone na jednej z ławek w Zwierzyńcu. Ostatni dzień wyprawy spędziliśmy na wsi bardzo podobnej do tych z dziecięcych wakacji. I chyba tego było mi trzeba!

mitsubishi hybryda

Zieleń, wszędzie zieleń, tyle jej dookoła! Lasy, rzeki, zboża, bocianie gniazda na słupach, malwy pod oknami i życzliwi uśmiechnięci ludzie, sprawili, że pokochałam Roztocze. Przyznaje się bez bicia, że byłam tam pierwszy raz, mimo że od tego regionu dzielą nas niecałe dwie godziny drogi. Jeden dzień to zdecydowanie za mało, aby poznać potencjał tego miejsca, ale zobaczcie kilka migawek z sielskiego dnia naszej wyprawy.

nasze national geographic

Po pierwsze – spływy kajakowe. Ubrani w kapoki wypłynęliśmy na naszą pierwszą wyprawę po rzece. Nie liczcie jednak, że napiszę teraz serię „ochów” i „achów” na temat naszej dwugodzinnej wyprawy. To była mordercza przeprawa z balastem w postaci 22 kg siedzących przede mną, który to balast dodatkowo wiosłował w sobie tylko znanym kierunku. Tym oto sposobem w ciągu dwóch godzin zrobiłam taką serię wymachów wiosłem, że nie powstydziłby się jej niejeden kulturysta. Bo jak tu się nie zmachać kiedy co chwilę lądujemy w szuwarach? Nie była to oczywiście tylko wina dziecka – taki ze mnie sportowiec amator co o każdy pieniek musi zahaczyć! Po dwóch godzinach nierównej walki z naturą czekała na mnie dodatkowa niespodzianka w postaci Zalewu (głębokiego!), przed wpłynięciem, na który wzbraniałam się nogami, rękami i wiosłem, ale udało się dopłynąć w całości do mety! Gdybym miała tą trasę pokonać jeszcze raz … wsiadłabym z powrotem, bo mimo wysiłku i lęku, był to bardzo dobrze spędzony czas!

roztocze spływy kajakowe

roztocze z dziećmi

roztocze dla dzieci

spływy kajakowe z dziećmi

Po drugie – Zagroda Guciów. Ponad 200-letnia chata, kryta strzechą, prawdziwy skansen, w którym poza antycznymi już sprzętami możecie pooglądać również meteoryty i ślady dinozaurów! Wycieczka z przewodnikiem trwa około godziny, jest bardzo ciekawa warto posłuchać jak to na Zamojszczyźnie bywało, jednak gdy dorośli będą słuchać z zaciekawieniem, dzieci mogą się odrobinę nudzić – polecam dla starszych pociech, przynajmniej w wieku szkolnym. Ale za to do Gospody musicie udać się koniecznie – takich dań nie znajdziecie nigdzie indziej. Cokolwiek wybierzecie będzie Wam smakowało! A chleba wypiekanego w starym piecu w chacie po prostu nie możecie nie spróbować!

zagroda guciów

zagroda guciów opinie

Po trzecie – Krasnobród. Wycieczkę zaczęliśmy od wieży widokowej i przepysznych lodów truskawkowych domowej roboty. Odwiedziliśmy również kapliczkę na wodzie z cudownym źródełkiem. Na koniec wybraliśmy się na plażę. Niestety pogoda nie pozwoliła nam na kąpiele, ale za to liczne atrakcje dodatkowe jak Wesołe Miasteczko, Park Linowy i przydrożne gadżety w postaci maszyn umilały nam pobyt.

karsnobród wieża widokowa

karsnobród z dziećmi

karsnobród dla dzieci

Po czwarte – Zwierzyniec. Mieliśmy w planach zwiedzanie, niestety co raz silniejszy deszcz pozwolił nam na odwiedzenie tylko i wyłącznie restauracji „Młyn”, w której pizza smakuje jak nigdzie indziej! W ogóle na Roztoczu karmią przepysznie!

Nie udało nam się wszystkiego zobaczyć, ale nic straconego – wrócimy tam na pewno! Na koniec dziękuję Marcie, Lence i Ani za pokazanie nam pięknych miejsc Roztocza i zwiedzanie go z przewodnikiem 🙂

mitsubishi phev

Komfort naszych wakacji wspierał Mitsubishi Outlander PHEV, który prowadził nas w słońcu, w deszczu, w dzień, w nocy, przez las, po górach i przy jeziorach. A do tego robił to tak cichutko, że pies sąsiada po raz pierwszy na nas nie szczekał!

Reklama:

Jeden komentarz w poście “Wakacyjna wyprawa – dzień 4 – kraina mlekiem i miodem płynąca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *