Wakacyjna wyprawa – dzień 3 – zwiedzamy Kraków

Jeden dzień to zdecydowanie za mało by sprawdzić wszystkie atrakcje jakie ma nam do zaoferowania stolica Małopolski. Weekendowe tłumy przybyłych turystów, skutecznie utrudniają szybkie przemieszczanie się po mieście, mimo to udało nam się znaleźć miejsca, które z całą pewnością możemy polecić na pobyt w Krakowie.


Poprosiłam Was na Facebooku o podanie propozycji atrakcji jakich nie możemy ominąć będąc w Krakowie. Nie wszystkie miejsca mogliśmy odkryć – właściwie to czasu starczyło nam tylko na kilka z nich, ale dziękuję za zaangażowanie, bez Was nie udałoby nam się zobaczyć tych wspaniałych miejsc!

11227870_558052794333334_6523586169106778843_n

Gdy Aleksandra podała w propozycjach Muzeum Lotnictwa Polskiego, pomyślałam „o nie, kolejnej typowo męskiej atrakcji nie dam rady”, jednak trójką moich mężczyzn namówiła mnie na wizytę w tym miejscu. Myślałam, że spędzimy tam może godzinę i ruszymy dalej, tymczasem atrakcje zatrzymały nas w środku na ponad dwie! 160 samolotów, do tego helikoptery i inne maszyny militarne – wszystkie można zobaczyć z bliska, dowiedzieć się o ich historii. Hangary pełne silników, starych maszyn, projektów i historycznych odznaczeń robią wrażenie. Miejsce genialne, nie tylko dla miłośników podniebnych maszyn! Gdy już myślałam, że nic nas nie zaskoczy, trafiliśmy do sali marzeń! Symulator sterowania, możliwość siedzenia w kokpicie, sprawdzania przepływu aerodynamiki skrzydeł i inne doświadczenia fizyczne, dodatkowo kącik dla dzieci, do tego zabawki mini-jeżdżące samoloty sprawiały, że uśmiechy nie schodziły z buzi wszystkich małych zwiedzających. Miejsce oceniamy na maksymalną notę szczęścia w oczach moich dzieci, a ja przyznaję, że też byłam zachwycona. Aleksandro  dziękujemy za polecenie!

DSC_0212

DSC_0220

DSC_0210

DSC_0221

DSC_0251

DSC_0265

DSC_0274

Kilka osób zachwalało nam również Ogród Doświadczeń im, S. Lema, więc nie mogliśmy się tam nie udać. Centrum miasta, w środku piękny park idealny na piknik i … edukację! Chodziliśmy z miejsca na miejsce zachwycając się razem z dziećmi każdym kolejnym eksperymentem. Nasze mózgi nie raz spłatały nam figla przy iluzjach optycznych, nasze uszy usłyszały mnóstwo nowych dźwięków, a nasze oczy widziały rzeczy, które nie śniły się nawet filozofom 🙂 W wielu miejscach głowiliśmy się wraz z innymi dorosłymi jak skutecznie wykonać zadanie. Jesteśmy zachwyceni – doskonała rozrywka, a przy tym ćwiczenia na logikę. Szkoda, że w naszym mieście nie ma czegoś takiego, bo bylibyśmy tam częstymi gośćmi, ale przynajmniej mamy pretekst, aby wrócić do Krakowa.

DSC_0289

DSC_0354

DSC_0312

DSC_0319

DSC_0326

DSC_0346

DSC_0359
Po spacerach zgłodnieliśmy, na szczęście Agnieszka – rodowita mieszkanka zwiedzanego przez nas miasta, napisała nam kilka miejsc, w które warto się udać, aby nie wydać majątku. Na cel wybraliśmy „Pod Wawelem”, patrząc na talerze osób zajadających się w ogródku, jestem pewna, że obiady podają tam wyśmienite. Kolejka oczekujących na samo wejście do lokalu zdawała się to potwierdzać, niestety przedłużenie mojej lewej ręki krzyczało „mamo, jestem głodny JUŻ”, a przedłużenie prawej ręki marudziło, że „nie chce czekać”. Musieliśmy się obejść, smakiem i zapachem podążając na Rynek, a tam … niestety nie możemy polecić Wam restauracji, do której trafiliśmy. Miałam jeszcze ochotę na śledzika w polecanej przez Agnieszkę restauracji, ale przedłużenia moich rąk nie wyraziły aprobaty na rybki. No cóż, kolejna wizyta w Krakowie musi się odbyć!

DSC_0366

Mieliśmy w planach odwiedzenie jeszcze kilku miejsc, ale jako mieszkańcy dużo mniejszego miasta alergicznie reagujemy na tłumy, więc udaliśmy się w spokojniejsze miejsce. Piszę do Was z urokliwej Bacówki Biały Jeleń, miejsca z pięknymi widokami z okien, z przepyszną kuchnią (Damian zjadł mi całego zamówionego pstrąga – a to o czymś świadczy), z kozami, konikami i osłem pasącym się na łące. Prawdziwa idylla, gdyby nie brak wi-fi w pokoju.

Z na szczęście pustego korytarza z dostępem do sieci pisała do Was Sylwia 🙂 Obserwujcie nas dalej i polecajcie kolejne miejsca warte odwiedzenia, każda Wasza rada jest na wagę złota!


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

8 komentarze/y w poście “Wakacyjna wyprawa – dzień 3 – zwiedzamy Kraków

  1. Wstyd, ale my dotąd nie byliśmy w Ogrodzie Doświadczeń, musimy to nadrobić przy okazji kolejnej wizyty u dziadków. Niestety, będąc w Krakowie, z reguły spacerujemy po rynku czy Kazimierzu i chłoniemy atmosferę naszego ukochanego miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *