Najlepszy prezent na Dzień Ojca

W każdym domu powinien mieszkać prawdziwy superbohater, taki, który niczego się nie boi, jest opanowany i wytrwały, ze spokojem znosi wszystkie fochy, dąsy i bunty. Nie ważne gruby czy chudy, blondyn, brunet czy łysy, ważne aby potrafił nosić ciężary, najlepiej na barana, robić fikołki na dywanie i wyszukiwać najlepsze kryjówki w zabawie w chowanego. Do tego powinien być cierpliwy i ze spokojem odpowiadać na zadane po raz setny tego dnia, pytanie „dlaczego”. Może mieć wady, bo czy superbohater ich nie ma? Ale musi go cechować największa ze wszystkich możliwych miłość, szerokie ramiona, które przytulą, gdy mamy gorszy dzień, miękkie dłonie, które obetrą łzy po upadku na rowerze i najpiękniejszy uśmiech, gdy biegniemy do niego z laurką. Czy już domyślacie się jak nazywa się taki superbohater? A właśnie dzisiaj przypada wyjątkowe święto tego właśnie bohatera!

dzien taty cytaty

Każdego roku dzieciaki głowią się nad tym jak podziękować tacie za wszystkie wspólnie spędzane chwile, za wspólne gry w piłkę, wieczorne opowiadanie bajek i wycieranie zakatarzonego nosa. Bo jak wyrazić tą wielką miłość i pokazać tacie jak bardzo jest dla nas ważny? My również zastanawiamy się co sprawiłoby tacie największą radość! Dlatego w kalendarzowy Dzień Ojca postanowiłam zapytać wprost tatusiów o najlepszy prezent z okazji ich Święta. Odpowiedzi bardzo mnie zaskoczyły, nie raz czytając miałam mokre oczy, dlatego przygotujcie chusteczki, i przewijajcie dalej aby dowiedzieć się jaki jest „najlepszy prezent na Dzień Ojca”:

Bartek z www.rodzinawpraktyce.pl :

Każdy marzy o uśmiechu swojego dziecka, przytuleniu i cichym „kocham Cię Tato” wyszeptanym do ucha. Każdy chciałby zatrzymać te chwile na dłużej. Chciałbym kiedyś mieć taką maszynę czasu, by droga do pracy nawet w korkach trwała sekundy, w pracy nigdy czasu nie brakowało, a dzięki maszynie byłaby tak krótka, że nie zdążyłbym nawet za synami zatęsknić. Po pracy, dzięki maszynie przenieślibyśmy się na statek piracki i na bezludnej wyspie cały szukalibyśmy zakopanego skarbu i jeszcze zdążylibyśmy na kolację. Deszcz tuż przed mistrzostwami w piłce nożnej podwórka? Zaraz zaświeci dla nas słonce. A może pobawić się śnieżkami w lipcu? Żaden problem – mamy przecież maszynę czasu w każdej chwili możemy mieć zimę i ulepić bałwana. Wieczorem zawsze jest czas na czytanie i to nie jednej, a trzech bajek i jeszcze czasu nie braknie by porozmawiać z mamą…

Choć wiem, że taka maszyna czasu nie istnieje, to najbardziej na świecie, nie tylko z okazji Dnia Ojca, chciałbym by nigdy nie brakowało mi czasu dla swoich dzieci.

Sebastian z www.ojcieckarmiacy.blox.pl

Ok, jestem zaskoczony pytaniem. Dzień ojca nie kojarzył mi się z prezentami. Jak dotąd dzień ojca kojarzył mi się raczej z telefonem do taty i jakimiś krótkimi życzeniami, ale to i tak dopiero w latach ostatnich, bo kiedy ja byłem dzieckiem, to tego święta chyba się nie obchodziło zbyt głośno. Przynajmniej ja nie pamiętam.
W kontekście, tego, że ja jestem ojcem – myślę sobie, że już bycie ojcem jest wspaniałym prezentem. Czymś wyjątkowym i wcale nie danym wszystkim, niczym co należy nam się tak o – więc jest prezentem. A mamy możliwość zrobić z tym coś jeszcze bardziej niezwykłego. Rozwijać wspaniałą relację z najbardziej niezwykłym człowiekiem (ludźmi) jakiego dane było nam poznać.
A w bonusie każdemu to, co kto lubi i tyle. 🙂

Kamil z www.blogojciec.pl

Najlepszy prezent na Dzień Ojca otrzymałem w ubiegłym roku, gdy syn na pytanie kim chciałby zostać w przyszłości, odpowiedział: tatą 🙂 A jeśli chodziłoby o coś bardziej materialnego, to ja lubię wszystkie rzeczy związane z majsterkowaniem czy biwakowaniem (jakiś scyzoryk na przykład ;).

Kamil z www.tatawpracy.pl

Szczerze, to nigdy nie pamiętam dat, świąt. Ciężko uwierzyć, ale zapominam nawet daty urodzenia moich dzieci. Zawsze coś pokręcę. Da się z tym żyć, ale wiąże się to też zapominaniem o wszelkich dniach matki, babcia i lasu. Niestety. Ciężko jest też oczekiwać od życia w takiej sytuacji, że na Dzień Ojca, wydarzy się coś specjalnego. Ja nie pamiętam = inni też mogą czegoś nie pamiętać.

Jednak, gdybym miał określić jakiś prezent, to chciałbym dostać na dzień ojca.. na pewno nie będzie to uścisk i miłość moich dzieci. Mam to na co dzień. Nie chcę laurek (chociaż rozczula mnie jak dzieci same je robią). Jeśli to serio ma być mój dzień, to chciałbym gdzieś wyjechać wieczorem. Spędzić dzień samemu. Prawdopodobnie wróciłbym do domu tego samego wieczora, z myślą, że najfajniejsze prezenty i radość mam w domu. Ale mógłbym dostać w prezencie dzień wolny – bez telefonu.

Mateusz z www.ojciecm.com.pl

Nigdy nie pytaj mężczyzny, co chciałby dostać z okazji swojego święta. Nie możesz, bo po 5 minutach odniesiesz wrażenie, że rozmawiasz z własnym dzieckiem, które dzień ojca pomyliło z dniem dziecka. Zacznie się szaleńcza licytacja. Nowy zegarek. Lepszy smartfon. Dron, bo to teraz modne. Wyjazd na mecz ukochanej drużyny, która swoje mecze rozgrywa na drugim końcu Europy. A przecież… nie o to chodzi. Facet wbrew pozorom jest prosty w obsłudze. To istota wyjątkowo łasa na komplementy. Dlatego ty, droga mamo, zapomnij przez chwilę o pędzącej codzienności. Usiądź mu na kolanach i podziękuj, za to, że razem możecie być rodzicami. Dzięki niemu spełniasz się w najważniejszej roli w życiu. Jesteś mamą. Tylko tyle, bo o szacunek i pamięć chodzi w tym świecie.

Tato, ojciec trójki z  www.tatablog.pl

Jeśli chodzi o wymarzony prezent dla ojca i nie chciałbym, żeby zabrzmiało to zbyt patetycznie, to tym prezentem byłby czas. Chodzi mi o wspólne spędzanie czasu. Wielu z nas doskonale wie jak wygląda codzienna gonitwa, kiedy na nic nie wystarcza czasu. Czasem brak go dla najważniejszych i najbliższych nam osób. Dla własnej rodziny. Dzieci rosną i zmieniają się bardzo szybko, dorastają, mają swoje zainteresowania, poznają nowych ludzi i nagle znikają gdzieś w świecie aby realizować swoje życie. Poza tym uważam, że to właśnie wspólne spędzanie ze sobą czasu, jest głównym czynnikiem, który buduje nasz autorytet jako rodzica. A w sumie każdemu rodzicowi może na tym zależeć. Mam na myśli robienie czegoś wspólnie. Może to być dosłownie cokolwiek, choćby gotowanie, granie w planszówkę, piłkę czy wycieczka rowerowa. Ważne, by była interakcja, wspólne dyskusje, radości a być może nawet smutki. Dzieci mają nam tyle do powiedzenia i pokazania. Wystarczy być, słychać i uczestniczyć. To jest budowanie relacji, których nie zastąpi chyba nic innego.

Na koniec bardzo dziękuję Ci za inspirację, bo właśnie zamierzam zrobić sobie
prezent z okazji dnia ojca 🙂 W najbliższy weekend wyrwiemy się gdzieś wspólnie i spędzimy go razem budując szałas i paląc ognisko.

Podobny prezent podaruję mojemu Ojcu. Zaproszę go do galerii na wystawę, pospacerujemy sobie, skoczymy gdzieś na jakiś ciastko i pogadamy o rzeczach ważnych i o duperelach. I tak upłynie nam dzień. Co bardziej wartościowego mógłbym mu podarować?

Maciek z www.zuchpisze.pl

To co ja bym chciał dać jest częściowo materialne, a częściowo emocjonalne. Otóż chcę w przyszłym roku zabrać rodziców, choć to głównie pod mojego tatę, na wakacje do ciepłych krajów. Część materialna jest tu oczywista, natomiast emocjonalnie jest to podziękowanie, za cały trud włożony w moje wychowanie i za wszystkie poświęcenia. Za to, że sobie odejmował żebym ja miał. Za to, że nigdy się nie skarżył i że zawsze moje wykształcenie było ważniejsze niż jego rozrywka. Podziękowanie za to, że dziś mnie na to stać. Pojedziemy gdzieś i wypijemy sobie piwko nad brzegiem tropikalnego morza i po prostu sobie pomilczymy, jak to faceci 🙂

A to co ja chciałbym dostać? To co dostaje od moich dzieci na co dzień: miłość i podziw. Te dwie rzeczy dane od dzieci sprawiają, że rosną skrzydła, że wszystko jest możliwe i że facet jest szczęśliwy i wie, że jego życie ma sens.

Konrad z www.fathersday.pl/

W sobotę wybrałem się z moją dwuletnią Olką na wyścigi konne, tym razem bez M. Spędziliśmy świetny czas razem. W niedzielę powtórzyliśmy to wszystko w Łazienkach, gdzie karmiliśmy kaczki, pawie, gołębie i jedną wronę (“kaczusi, wrona, odźcie na chlebeeek!”). To są momenty, w których budujemy między nami unikalną więź, jest to też czas wspaniałej, letniej beztroski. Idealnym prezentem na dzień ojca byłoby powtórzyć to wszystko z Olą i moją M. – wołać koniki i kaczki, skakać po trawie, słuchać na żywo muzyki Chopina i kupować bułki w piekarni. Zwykłe czynności, jednak z powodu faktu, że na razie M. nie może wychodzić z domu ze względu na stan zdrowia, to bez niej to wszystko nie jest jakby pełne. Idealny prezent zacząłby się o 16:00 na Al. Jerozolimskich, gdy wychodzę z pracy i widzę obie moje dziewczyny gotowe spędzić wspaniałe, letnie popołudnie w parku. Tak to sobie wyobrażam.

Tomek z www.jakchcemy.pl

Myślę sobie, że Dzień Ojca ma dwa oblicza. Z jednej strony okazja dla dzieci, aby sprawić niespodziankę tacie. Z drugiej strony to dzień, kiedy ojcowie mogą i powinni przypominać sobie, że są ojcami i zastanowić się: czy wystarczająco dobrymi.
Najlepszy prezent. Trochę się wymigam, ale dla mnie każdy jest najlepszy. Na przykład ten, który ostatnio otrzymałem od córek, a który składał się z:
– rysunku narysowanego w 3 minuty przez 3 i pół letnią pannę,
– garść cukierków wyciągniętych z naszych zapasów słodyczy 🙂
– książeczki starannie przygotowanej przez nasza 8-latkę i kilku kreatywnych drobiazgów wykonanych z pasków kolorowego papieru i kleju.
I wszystko zapakowane w torebkę prezentową.
I całość okraszona toną uścisków i przytulań.
I do tego słowa wypowiedziane do ucha: „Tato, bardzo Cię kocham”.
Fajnie być tatą.

Jacek – tata Krzysia i Damianka

Bardzo miłym prezentem jaki dostałem w zeszły roku lub dwa lata temu było zdjęcie oprawione w ramkę przez chłopaków z małą pomocą mamy, na zdjęciu byliśmy we trzech ale zrobione było jak jeszcze ledwo chodzili i tata był młody :). A tak na marginesie przydała by mi się nowa zapalniczka ale nie mogę znaleźć tej co mi się kiedyś podobała.

Poznaliście kilku wspaniałych ojców, koniecznie odwiedźcie również ich blogi, bo to prawdziwe perełki, męski punkt widzenia jest naprawdę bardzo ciekawy!
A teraz, gdy już wiecie o czym marzą tatusiowie, łapcie za telefon, biegnijcie jeśli są gdzieś obok i nie zapomnijcie podziękować im za cierpliwość, poświęcony czas i trud wychowania!


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

9 komentarze/y w poście “Najlepszy prezent na Dzień Ojca

      • Etam, etam to nie ja tylko Wy jesteście bohaterami tego wpisu! Dziękuję, że odpowiedzieliście na wyzwanie (zabrzmiało jak z reklamy – chyba za dużo telewizji oglądam)

  1. To najlepszy wpis jaki przeczytałem w Dzień Ojca. Nie dlatego, że sam się tu wypowiedziałem, ale dlatego że zebrałaś nas wszystkich razem i wykonałaś dużo roboty, aby stworzyć ten post 🙂

  2. Większość blogów czytam, ale niektóre to dla mnie nowość. Chętnie je odwiedzę. Cieszę się, że w blogosferze Dzień Ojca przybiera na znaczeniu, bo zwykle o tym zapominamy, że dziecko ma przecież dwoje rodziców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *