TOP 5 filmów idealnych na babską deprechę

W życiu kobiety regularnie (lub nie) przychodzi taki czas, że ma wszystkiego dość. Burza hormonów nie pozwala normalnie funkcjonować. W takich chwilach moim lekarstwem na smutki są trzy nieodłączne elementy: niezdrowe, ale pyszne chipsy, mocny drink (whiskey z colą i lodem) i dobry film! Skupmy się na ostatnim czynniku. Musi łączyć dwa elementy, tak jak burza hormonów: muszę się przy nim porządnie wypłakać, ale i śmiać aż do bólu brzucha. Mam kilka swoich nieodłącznych typów, takich, w których przy końcowych napisach mam ochotę przewinąć i obejrzeć jeszcze raz …

filmy na depresję

50 pierwszych randek – mój faworyt wszech czasów, komedia, którą jestem oczarowana do granic możliwości. Wiem, że do znudzenia jest puszczana na Polsacie – i tak za każdym razem ją oglądam. Scenariusz standardowy: facet zakochuje się w kobiecie, jednak, jak to bywa w filmach, nie może obyć się bez komplikacji. Lucy cierpi na brak pamięci krótkotrwałej, czyli budząc się rano ma wrażenie, że ciągle jest dzień, w którym doznała urazu. Henry szuka sposobu, żeby codziennie zwrócić jej uwagę na siebie. Wiem brzmi banalnie, ale to naprawdę świetna komedia, a najlepszą rekomendacją może być fakt, że nawet mój mąż ją obejrzał. Jego „może być” to najwyższa możliwa skala świetności komedii romantycznej, których moja druga połowa z natury nie cierpi.

Kolejne miejsce zajmuje dosyć smutny film, mimo wszystko sklasyfikowany jako „komedia romantyczna”. Wiecie jak niedobre są chipsy przemoczone kapiącymi łzami, ale inaczej nie da się ich jeść przy tym seansie. Holly traci męża, miłość swojego życia. Młoda wdowa nie może pogodzić się ze stratą, jednak pewnego dnia otrzymuje list – napisany przez zmarłego męża. Garry przygotowując się do odejścia postanowił pomóc żonie przejść przez trudny czas. W każdym liście zostawił dla niej zaskakujące zadanie. Film powstał na podstawie książki „PS. Kocham Cię” Ceceli Ahern, którą z całego serca Wam polecam!

Jeśli chodzi o komedie, nie mam mocno wygórowanych oczekiwań, a czasami sama gra aktorska Adama Sandlera wystarczy, aby poprawić mi humor. Jednak dodanie postaci granej przez Jennifer Aniston i ciekawy pomysł na scenariusz, zapewnia dołączenie do mojego zestawienia TOP 5. Nie napiszę nic więcej, poza tym, że musicie obejrzeć komedię „Żona na niby”.

Klasyka w dobrym guście, również zasługuje na polecenie. Nie byłoby zestawienia bez wspaniałego Forrest Gumpa. Ten film zawsze poprawia mi humor. Wspaniałe, niezapomniane sentencje („życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co ci się trafi”) sprawiają, że warto wracać do tej produkcji.

Na sam koniec zestawienia, nasza rodzima produkcja. Za polskimi komediami nie przepadam (poza startymi sprawdzonymi filmami w stylu „Sami Swoi” czy „Kogel Mogel”), generalnie są przerysowane, słabo zagrane i do obejrzenia na jeden raz. Wyjątkiem od reguły jest typowo świąteczny film „Listy do M.”. Są to historię kilku rodzin, które splatają się we wspaniałą całość. Komedia pełna ciekawych zwrotów akcji, nie przesłodzona, pokazująca święta pełne magii, które zmieniają podejście jej bohaterów, nawet tych, których poznajemy jako klasycznych zimnych drani.

Tak wygląda moja złota piątka. Oczywiście jeszcze wiele ciekawych filmów zasługują na wysokie miejsce w zestawieniu, te które podałam to moje must have na zażegnanie kryzysu. A Wy jakie filmy umieścilibyście w swojej topce?


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

4 komentarze/y w poście “TOP 5 filmów idealnych na babską deprechę

  1. Wszystkie widziałam 🙂 PS. Kocham Cię najpierw przeczytałam, a dopiero potem obejrzałam film. Najczęściej oglądam właśnie komedie lub komedie romantyczne bo najlepiej mnie relaksują. Dramatom i innym tego typu filmom mówię nie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *