Historia pewnego pingwina

Poznajcie historię pewnego pingwina. Mr Kowalsky wywodzi się z odległej krainy zwanej Nudolandią. A musicie wiedzieć, że pochodzą z niej tylko niezwykle oryginalne postaci. Mr Kowalsky ma brata bliźniaka. Obaj przeszli długą drogę zanim do nas trafili.  Ale po kolei …


Wszystko zaczęło się od tego, że mamie się nudziło (tak, wyobraźcie sobie, że nawet czasem tak się dzieje!).  Nie wiadomo nawet dlaczego. Czy tata przejął pilota i w telewizji leciał bardzo nudny mecz, czy też sprawdzając faktury musiała chwilę odreagować, a może to chłopcy w tym czasie byli grzeczni? W każdym bądź razie zaczęła bazgrać. Tym sposobem dołączył do nas Mr Kowalsky. Nabazgrany w notesie, a potem z niego wycięty.

Mr Kowalsky był czarno-biały. Brakowało mu kolorów, wzorów i tła. Wtedy mama wpadła na pomysł. Przerobiła pingwina na czynniki pierwsze (na szczęście nie ucierpiał na tym).

Wycięła wszystkie części, sprawdziła czy się wszystko zgadza.

Następnie odrysowała je na kolorowym, ozdobnym papierze i znów wycięła. Tym sposobem powstały dwa pingwiny. Jeden z kolorowych części, a drugi w wersji do pokolorowania.

Kolorowy pingwin zamieszkał w czarnej ramce na śniegowym tle.

Drugiego pingwina dostały dzieci wraz z zestawem flamastrów, kredek i klejem.

Patrząc na wzór z obrazka, chłopcy mieli za zadanie złożyć z kawałków pingwina. Poradzili sobie świetnie!

Tak powstali dwaj bracia Kowalscy. A resztę historii dopisze czas.

Drugi pingwin podoba mi się jeszcze bardziej, chłopcy sami go malowali i dziki temu wygląda niepowtarzalnie, kojarzy mi się z ilustracjami w książeczkach. Muszę kupić więcej ramek, może stworzymy całą pakę pingwinów.

A Wam jak się podobają nasi Kowalscy? Jeśli chcecie wzór pingwina do od drukowania piszcie śmiało 🙂


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

9 komentarze/y w poście “Historia pewnego pingwina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *