Magiczna kula

Krzyś po powrocie z przedszkola, opowiadał o przedstawieniu jakie dziś oglądali. Była to historia o czarodzieju. Myśląc o tym zainteresowaniu i o zbliżających się Andrzejkach, postanowiliśmy stworzyć coś magicznego. Pomyśleliśmy o kuli, w której czarodziej widzi przyszłość. Instrukcja wykonania jest bardzo prosta.

Pomysł podejrzałam jakiś czas temu na innych blogach (np. u mamy bliźniaczej). Tylko, że była to kula śnieżna, u nas jest to kula magiczna dla czarodzieja, ale wykonanie identyczne.
I znów posłużyły nam przezroczyste pojemniczki po żelkach, do tego plastelina, postać z Kinder Niespodzianki (chociaż lepiej znaleźć coś większego) i sypki brokat.

Krok pierwszy to przylepienie naszej postaci do nakrętki.

Krok drugi: nalewamy do pojemnika wodę.

Krok trzeci: wsypujemy brokat i zakręcamy pojemnik.

Zadanie wykonane. Teraz moi mali czarodzieje mogą rozpocząć czarowanie (przydałby się kapelusz czarnoksiężnika, ale niestety gdzieś nam się zapodział).

Szkoda, że zdjęcia nie oddają uroku wirującego brokatu!
Właściwie czarodziejską kulę moglibyśmy zrobić bez figurki w środku, ale byłoby to za proste, a poza tym moi czarodzieje widzą w kuli przyszłość, czyli nadchodzącą zimę (żaba rzuca w nich śnieżką).
Na koniec mały make of, czyli kreatywna głupawka przy tworzeniu 🙂


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

19 komentarze/y w poście “Magiczna kula

    • problem w tym, że chłopaki z utęsknieniem czekają na zimę … naprawdę! Krzyś jeszcze latem pytał kiedy będzie zima, bo chce lepić bałwana i odśnieżać … wolę ich nie pytać, bo jeszcze mi powiedzą, że lata nie przewidują 🙂

  1. super kula, w takich sytuacjach żałuje ze nie kupuje żelków witaminkowych:) jestem jednak przeciwnikiem sztucznych witamin dla dzieci (i dorosłych w sumie też) wole witaminki w naturze;)…no ale takie nie mają plastikowych kul z których potem można fajne cuda tworzyć:)
    chyba ze żelki niewitaminkowe tez w takowych są?

    • a my kupujemy witaminki w żelkach podaje je chłopakom, bo naprawdę mają niezły skład, a dodatkowo my szprycujemy się tymi z tranem, a tranu w innej postaci niż w żelkach chłopcy nie przełkną 🙂

  2. Świetna. Robiłam takie z uczniami w zeszłym roku, ale mieliśmy tylko zwykłe słoiki niestety. Podobno dodanie odrobiny gliceryny do wody sprawia, że brokat wolniej opada. Ale nie próbowałam jeszcze. Pewnie w styczniu zrobię z moimi pierwszakami znowu to przetestuję.

  3. Miałam taką kulę jak byłam mała i mojej Zosi też taką kupiłam, a okazuje się, że mogłam ją zrobić, bo jej wykonanie wcale nie jest takie trudne 😉

  4. Świetne! Proste efektowne 🙂 Zrobię z dziećmi takie świąteczne kule w okolicach Bożego Narodzenia. 🙂 Wpadł m do głowy pomysł jak nieco utrudnić i nadać pracy jeszcze bardziej indywidualny charakter – figurkę dzieci wykonać mogą samodzielnie z modeliny, może być np. w świąteczno-zimowym stylu np. bałwanek, choinka, domek. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *