Kasztaniaki

Jakiś czas temu przynieśliśmy do domu całą siatkę kasztanów. W planach mieliśmy tworzenie ludzików, zwierzaków i innych cudów. Jednak zabrakło nam czasu, chęci i pomysłów, a nasze kasztany nie były już takie świeże. Ale dla nas nie ma rzeczy niemożliwych, więc kasztaniaki powstały. Może nie standardową metodą, ale mamy je tej jesieni 🙂

 

Najpierw chłopcy wymyślali własne zabawy, nie ingerowałam, bo świetnie im szło. Tworzyli wymyślone przez siebie kształty i postacie z kasztanów i zapałek.

Potem do mojej głowy wkradł się pewien pomysł. Postanowiliśmy tchnąć w kasztany trochę życia i dokleić im oczy. Korzystaliśmy z wszystkiego co było pod ręką: makaronu, kaszy, koralików, guzików, włóczki, waty, cekinów.

Rozłożyliśmy nasze stworki na białej kartce …

i flamastrami domalowywaliśmy ręce, nogi, a także inne elementy stworków. Podobnie robiliśmy kiedyś z kamiennymi stworkami.

Zabawa może trwać i trwać, wystarczy tylko podłożyć czystą kartkę i można rozpocząć wszystko od nowa.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

11 komentarze/y w poście “Kasztaniaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *