Karkonosze – podsumowanie

Pokazaliśmy Wam już całą masę atrakcji jakie znajdziecie w Karkonoszach. A uwierzcie, że to wcale nie koniec, jest ich o wiele więcej. Nie wszędzie udało nam się wybrać i nie wszystko opisaliśmy na blogu – stąd na koniec małe podsumowanie plus skrótowe opisy jeszcze kilku miejsc.

Zaczniemy od Świątyni Wang, którą możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu. Skąd w Karpaczu skandynawska budowla? Ten drewniany kościółek został zakupiony podobno jeszcze od Wikingów z XIX wieku i w całości przeniesiony w Karkonosze. Wyobraźcie sobie, że do jego budowy nie użyto ani jednego gwoździa, a przed wiatrem chroni go granitowa dzwonnica. Z miejscem tym wiąże się wiele ciekawych legend, warto je poznać i odwiedzić Świątynie. Można ją zwiedzać także w środku, my próbowaliśmy, ale niestety moi chłopcy nie czują się swobodnie w miejscach, w których należy zachować ciszę. Dla dobra własnego oraz innych turystów zmuszeni byliśmy obejść się widokiem z zewnątrz 😉

Na kolejny punkt wycieczki warto wybrać Zaporę na Łomnicy. Stosunkowo łatwo się do niej dostać, spacerkiem po wygodnych trasach. Na miejscu można odpocząć słuchając szumu rzeki i wpatrując się w spadającą wodę.

Przemieszczając się po Karpaczu, codziennie mijaliśmy przyciągającą uwagę rzeźbę. Jak widzicie na powyższym zdjęciu składa się ona z siedmiu głów, które krzyczą. Poniżej można odczytać cytat: „Góry i pagórki wybuchną przed Wami okrzykiem pełnym radości„. Z uwagi na tryb spania chłopców, widywaliśmy ją tylko w ciągu dnia, a szkoda, bo w nocy jest pięknie oświetlona.

Będąc w Szklarskiej Porębie nie mogliśmy sobie odmówić wyprawy do Chybotka.Chociaż trzeba przyznać, że nie łatwo było go odnaleźć, trasa do niego była kiepsko oznaczona. A co to takiego ten Chybotek? To ruchoma skała, którą można rozhuśtać wchodząc na nią. Z przewodnika: „Kilkanaście lat temu dwudziestu mężczyzn założyło się, że zrzucą ten górny blok – zamiar się nie powiódł; pomimo pozornej niestabilności głazów, Chybotek jest jak najbardziej bezpieczny”. Podobno pod nim ukryty jest Skarb Ducha Gór.

Niedaleko Karpacza w Kowarach znajdują się Sztolnie. Dawne kopalnie uranu jak najbardziej można zwiedzać. I nawet niektórym się to udaje i wracają zadowoleni. W naszym wypadku plan nie wypalił. Po założeniu kasków na głowy i wejściu w głąb coraz ciemniejszej kopalni, Damianek wpadł w panikę i za nic w świecie nie chciał iść dalej. Krzyś stwierdził, że bez brata nie idzie i tym sposobem zmuszeni byliśmy wrócić do samochodu.

Jednak całkiem niedaleko, bo także w Kowarach znajduje się Park Miniatur. W tym miejscu, na świeżym powietrzu chłopcy nie stawiali już oporu i z chęcią oglądali zabytki Dolnego Śląska, ze szczególnym upodobaniem do zamków.

Jak widzicie tydzień to za mało, żeby zapoznać się z wszystkimi atrakcjami. Zabrakło nam czasu na zwiedzanie zamków, sezonu na kilka atrakcji dla dzieci (np. Cyrkland w Miłkowie był zamknięty) i pogody, żeby więcej pochodzić po górach. Jednak nie ma tego złego, jak to mówią i dzięki temu będziemy z przyjemnością wracać w Karkonosze.

Poniżej linki do innych miejsc wartych uwagi w Karkonoszach:
Park Bajek w Karpaczu
Muzeum Zabawek w Karpaczu
Huta Szkła Julia Szklarska Poręba
Wystawa klocków Lego w Karpaczu
Western City w Ścięgnach
– Zamek w Bolkowie
– Dino Park w Szklarskiej Porębie
– Wodospady – Szklarki i Kamieńczyk

Safari Zoo w Czechach
– Skalne Miasto w Czechach


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

3 komentarze/y w poście “Karkonosze – podsumowanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *