Z wizytą w Fice

Dzisiaj opowiem Wam o pewnym miejscu, w którym dzieci bawią się radośnie, a dorośli odpoczywają przy pysznej kawie. To nie moja wyobraźnia, takie miejsce naprawdę istnieje i to w Lublinie!


Mowa tu o Klubokawiarni Fika założonej przez trzy przemiłe kobiety. Ja miałam okazję znaleźć się w tym miejscu, ponieważ m.in. właśnie tam zbierane były książki wramach akcji „Dzielę się książkami”.

FIKA to szwedzki zwyczaj, coraz częściej identyfikowany nie tylko jako narodowy rytuał spotkania przy kawie w przerwie pracowniczej. To czas bycia razem, dzielenia się refleksjami, żartowania, tworzenia więzi rodzinnych i przyjacielskich. Czerpiąc z motywów skandynawskich – począwszy od nazwy i jej znaczenia, poprzez kulturę, literaturę, idee edukacyjne a na wystroju wnętrz i projektowaniu zabawek kończąc, tworzymy naszą FIKĘ”. 

Taką informację znalazłam na stronie internetowej. A co zobaczyliśmy w środku? Całe mnóstwo zabawek i to jakich! Nie były to standardowe plastikowe zabawki spotykane w salach zabaw. Każdy przedmiot jest idealnie dopracowany.

Możecie wspólnie z dziećmi wcielać się w różne postaci w teatrzyku, ugotować coś smacznego w kuchni po uprzednim zakupieniu niezbędnych produktów na straganie, urządzać domek dla lalek lub tor z kolejką i samochodzikami. Jeździki Baghery rozbudzają fantazję przyszłych kierowców i pilotów. Zjeżdżalnia myszka, huśtawka statek oraz specjalnie zaprojektowane bOblesy (duże, kolorowe klocki pobudzające wyobraźnię do tworzenia różnorodnych konstrukcji), zachęcają do zabaw ruchowych”. 

Zresztą nie będę się rozpisywać, sami zerknijcie na zdjęcia jakie wykonałam podczas zabaw Damianka.

Czas zabawy w Fice jest nielimitowany, a kosztuje 11 zł za dziecko, a w weekendy 13 zł.

Podczas gdy nasi podopieczni się bawią, my możemy skosztować pysznego ciastka oraz napić się dobrej kawy. 


Fika organizuje również warsztaty tematyczne: kreatywne, sportowe, naukowe. Niestety nie byliśmy jeszcze na żadnych z tych zajęć, ale z opinii jakie widzę na FB stwierdzam, że warto się wybrać!

Miejsce to miałam opisać Wam już dawno, ale aby moja recenzja była pełna brakowało mi zdjęcia pyszności jakie tam serwują. Niestety choróbska jakie męczyły i mnie i dzieciaki nie pozwoliły nam na ponowną wizytę. Jednak z pewnością jeszcze tam wrócimy i wtedy dodam brakujące zdjęcia. Do opisu użyłam fotek własnych oraz zapożyczonych ze strony www.fika.lublin.pl


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

10 komentarze/y w poście “Z wizytą w Fice

  1. Rzeczywiście, inne miejsce niż pospolite sale zabaw dla dzieci, a duży plus za to,że można odpocząć popijając kawę i wcinając ciasto:)
    ciekawe czy u mnie w Warsawie są podobne miejsca…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *