Teatrzyk z nakrętkowych zwierzaków

Lubicie teatr? Chłopcy postanowili pobawić się dziś kukiełkami. Z kolorowych nakrętek wykonaliśmy bohaterów do naszego przedstawienia. A dokładnie cztery postacie: ptaszka, kotka, żabę i pszczołę.

Potrzebne:
– kolorowe nakrętki
– plastelina
– patyczki od szaszłyków
– kolorowy papier
– piórka
– flamaster
– druciki kreatywne

Nie mam zdjęć z poszczególnych faz ich powstawania, ale postaram się dokładnie opisać. Każda z postaci jest wykonana z dwóch nakrętek, które w środku zlepione są plasteliną z wbitym w nią patyczkiem.

Jako pierwsza powstała żaba. Był to pierwszy pomysł jaki przyszedł chłopcom do głowy, gdy zapytałam ich co zrobimy z zielonej nakrętki. Wszystkie jej kończyny są wykonane z drucika kreatywnego odpowiednio powyginanego. Drucik jest także zamieszczony dookoła plastelinowych oczu. Z plasteliny powstały także nos i uśmiech.

Kolejna postać to rajski ptak, którego skrzydła i czubek są zrobione z niebieskich piórek, a dziób i oczy są ulepione z plasteliny.

Elementy kota takie jak: oczy, nos, buzia i wąsy też są z plasteliny, a uszy z wyciętych z papieru trójkątów.

Jako ostatnia powstała pszczoła, której skrzydełka są wycięte z papieru. Paski namalowałam markerem na żółtej nakrętce.

Chłopcy z radością podzielili się wykonanymi zwierzakami i sami wymyślili swoje przedstawienie.

Damianek nie mógł przestać się śmiać, więc Krzyś został sam w teatrze, schowany za krzesłem.

Po występnie nasi nakrętkowi bohaterowie postanowili odpocząć na wakacjach pod palmą.

Reklama:

10 komentarze/y w poście “Teatrzyk z nakrętkowych zwierzaków

  1. Bardzo fajny pomysł. Na coś takiego nie wpadłam.Na pewno nikt nie zdawał sobie sprawy ile radości mogą przynieść zakrętki,patyczki i odrobina ciekawego pomysłu.

  2. Świetny pomysł! 🙂 Ja z moim dzieckiem też próbuję bawić się w domowy teatrzyk. A to wszystko przez fakt, że zabrałam kiedyś Michasia do Teatru Małego Widza (http://teatrmalegowidza.pl), gdzie bardzo spodobały mu się spektakle dla dzieci. Tak się zaczęło i teraz w teatr bawimy się w domu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *