Coś dla mam, czyli CANDY u Mamy w Domu

Dawno nie było konkursu, pora to zmienić. Mimo, że mój blog jest o kreatywnym spędzaniu czasu z dziećmi, to mama nie może zapominać też o sobie. Dlatego dziś nagroda tylko dla mam. A jaka? Zobaczcie same:

Oto paletka do makijażu firmy Paese, która zawiera:
– 2 satynowe róże
– 2 pudry matowe
– 12 zestawów potrójnych błyszczących cieni
– 6 zestawów potrójnych matowych cieni

Kolekcja retro inspirowana jest zmysłową damą z lat 50-tych, stawia na ponadczasową klasykę, elegancję i 100% kobiecość. Róże subtelnie podkreślają policzki, pudry wygładzają jej koloryt i czynią ją miękką jak aksamit. Błyszczące cienie do powiek stworzone zostały do bardziej wyrafinowanych, wieczorowych makijaży, natomiast cienie matowe w klasycznych pastelowych kolorach są idealne na dzień

Czy znacie firmę Paese? Jest to polska firma działająca w sprzedaży bezpośredniej. Dzięki wysokiej jakości kosmetyków i przystępnej cenie marka PAESE została wyróżniona nagrodą „Doskonałość Roku 2010” magazynu Twój Styl w kategorii kosmetyki polskie.

A teraz przejdźmy do konkursu. Co należy zrobić? Wystarczy wejść na stronę: www.paese-cosmetics.pl wybrać jeden produkt jaki Wam się najbardziej spodoba i napisać w komentarzu (u mnie na blogu)
dlaczego właśnie ten.

Jeśli prowadzicie bloga, bardzo proszę o zamieszczenie banerku do konkursu.

Zgłoszenia  przyjmuję do 24 lutego 2013 r.  Wyniki losowania podane będą na blogu.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

15 komentarze/y w poście “Coś dla mam, czyli CANDY u Mamy w Domu

  1. Regenerujący olejek do włosów to jest to!
    Przy moich małych bandytach trudno do tej pory było mi znaleźć czas dla siebie.
    Świat kręcił się wokół smyków, rehabilitacji i pobytów szpitalnych.
    Przez blisko trzy lata strasznie się zapuściłam.
    Dopiero teraz, tuż po trzecich urodzinach szkrabów miałam siłę, odrobinę czasu i przede wszystkim ogrom samozaparcia, by powiedzieć dosyć.
    Wzięłam się ostro za siebie. Na początek zafundowałam sobie dietę, w której nadal trwam. Po drugie byle jak farbowane domowym sposobem włosy przefarbowałam na blond za pomocą ogromnej ilość drobnych blond pasemek (u fryzjera spędziłam blisko 3,5 godziny, ale było warto), stąd zapotrzebowanie na olejek regenerujący z domieszką olejku arganowego (swoją drogą olejek arganowy odkryłam nie tak dawno i jestem w szoku, bo tej pory znałam jedynie jedwab, ten niestety strasznie włosy przetłuszczał).
    A gdybym pozwoliła sobie na odrobinę szaleństwa, byłyby to wodoodporne deeplinery. Uwielbiam klasyczny makijaż stylizowany na lata 50te. Jest taki uwodzicielski, a jednocześnie nie trudny do wykonania samodzielnie, a kiedy ma się pomoc w postaci mazaka aplikującego kreskę (próbowałam kiedyś przy pomocy pędzelka, ale okazało się porażką) całość po prostu musi wyjść.
    Ograniczając się do dwóch produktów stawiam więc na olejek i deeplinery. Prawda jest jednak taka, że solidnie powinnam się wziąć za wyposażenie swojej „toaletki”, bo póki co świeci pustkami :).

  2. Zdecydowanie najbardziej do gustu przypadła mi Mgła Pudrowa. Jako mamie, skurczył mi się czas na nakładanie precyzyjnego makijażu o poranku, co nie znaczy, że go na co dzień nie stosuję. Otóż nakładam delikatny makijaż ale szybciej, a do tego potrzebny jest specjalny kosmetyk. Aby mieć cerę gładką i promienną używam rozświetlacza. Wystarczy musnąć nim najbardziej wystające miejsca twarzy jak nos, kości policzkowe i skórę pod łukami brwiowymi i twarz od razu nabiera promiennego blasku.

  3. A dla mnie matująca baza pod makijaż:D oj ganianiny w ciągu dnia trochę jest a matujące specyfiki bardzo lubię a spływającego fluidu nie:D
    Także zgłaszam się:D

  4. Wybieram produkt No300 – pędzel do pudru
    Cały katalog jest super – przepiękny pod względem graficznym – na każdej stronie coś przykuwa uwagę – śliczne, kształtne flakoniki wód toaletowych, olejek-afrodyzjak (hmm.. ciekawe), pudrowe perły, kuszące radosną gamą barw lakiery do paznokci…
    ale mój faworyt to pędzel – po pierwsze dlatego, że takiego pędzla nie mam, a za każdym razem rozcierając „łatki” pudru zostawione przez puszek obiecuje sobie, ze kolejny zakup to już na pewno będzie… a poza tym dlatego, ze nie miałam pojecia, ze można cokolwiek zrobić z włosia kozy i jeszcze podkreślać to jako atut:) (chociaż dlaczego wlaściwie kucyk pony miałby być lepszy??)

  5. Po przejrzeniu wszystkich produktów w sklepie internetowym zdecydowanie moim faworytem jest olejek do masażu:
    http://www.alkemika.otwarte24.pl/363,Olejek-do-masazu
    dlaczego? ponieważ kocham cynamon!!! pod każdą postacią ;D dlatego nie wątpię w jego działanie jako afrodyzjaka a ponieważ u mnie w sypialni masaż jest traktowany jako gra wstępna z tym olejkiem była by zapewne jeszcze bardziej zmysłowa… hmmmm…

  6. super candy – znam tę firmę – w Tarnowie w Galerii Gemini mają swoje mini stoisko ale jakoś nigdy nic nie kupiłam – najchętniej skusiłabym się na ich róż :))

  7. Cienie do powiek Światło Toskanii,
    Zachwycą oko każdej potrzebującej blasku Pani.
    Powiew świeżości, soczyste kolory, perłowy efekt i naturalne składniki
    Pozwalają na powiekach tworzyć niesamowite sztuczki i triki.
    Kobieta lubi prezentować się pięknie, kobieta zmienną jest,
    Więc na oko nakłada stylowe odcienie, by wyglądać THE BEST!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *