Domowe kłótnie

Czyli o rywalizacji między rodzeństwem słów kilka 🙂

Kilka dni temu poprosiłam Was o radę, ponieważ moi chłopcy ostatnio ciągle o coś ze sobą walczą. Podsunęliście mi świetne rozwiązania, dlatego postanowiłam stworzyć dzisiejszy post. Może rodzicom z podobnymi problemami przyda się kilka dobrych rad jak radzić sobie z kłócącymi się maluchami.

Oto jeden z komentarzy- szkoda, że anonimowy, ale bardzo przydatny:

jak walcza o miejsce na kanapie to posadz ich obydwu na podlodze, jak walcza o sanki, niech jezdza na jednych razem( drugie sprzedaj badz udaj ze sprzedajesz) albo niech wcale z sanek nie korzystaja tylko przez snieg piechota, zobaczysz odrazu sie pogodzaja generalnie jeszcze niemam tego problemu ale pamietam jak mama nas ustawiala jak bylysmy male

W podobny sposób radziła też Agnieszka:

A co się tyczy rywalizacji to u nas od czasu do czasu też pojawia się w zaostrzonej formie. Pomaga tłumaczenie, rozwiązanie podobne do tego, jakie ktoś wyżej zaproponował, jak kłócą się o miejsce, siadają zupełnie gdzie indziej, gdy o zabawkę – zabieram i tłumaczę, że skoro nie potrafią się podzielić nikt nie będzie jej w danej chwili miał – z reguły pomaga… Pozdrawiam i wiele cierpliwości życzę

Też stosuję podobne metody jak te opisywane przez dziewczyny, a przynajmniej staram się, bo nie zawsze starcza mi cierpliwości. Po akcji z zabraniem zabawki, to właśnie ja zostaję wrogiem numer jeden. Najczęściej obaj zaczynają wtedy płakać i czuję się jak najgorsza zołza, z tym, że chłopcy po dwóch minutach zapominają i zajmują się czymś innym, a ja przez kolejne 30 minut staram uspokoić swoje nerwy 🙂
Propozycje są świetne i stosuje je w naszym domu Pan Tata, ja niestety jestem za miękka.


Kolejny komentarz od Agnieszki to:

A zachowania chłopców trzeba przeczekać cierpliwie,i tłumaczyć bez ustanku.U nas pomogło(różnica wieku 1,9l) Nawet teraz będąc nastolatkami kłócą się o to samo co w dzieciństwie

I od Ani:

a co do rywalizacji to trudna sprawa. Rywalizacja to coś naturalnego w tym wieku, może jeśli się da to zwyczajnie to ignorować.

Najlepsza metoda to ignorowanie. I to jest fakt. Nie podam Wam dokładnego linka, bo niestety nie zapisałam sobie tej strony, ale czytałam ostatnio jakiś felieton psychologa nt. rywalizacji pomiędzy rodzeństwem, ale padł tam taki tekst, żeby reagować tylko jeśli może stać im się krzywda. W innych wypadkach sami powinni dojść do porozumienia. Chodzi głównie o to, że rywalizacja to coś naturalnego i chłopcy sami muszą sobie z tym tematem poradzić, bo on nie zniknie. 

A zauważyłam, że zdecydowanie sobie radzą – szczególnie z nadgorliwą mamusią, która im się ciągle w te kłótnie wtrąca.  Ostatnio podczas kąpieli zaczęli się bić, a dokładniej machać na siebie rękami – tak to wygląda. Damianek zobaczył, że stoję w drzwiach i patrzę co robią. Spojrzał najpierw na mnie, potem na Krzysia który dalej próbował go uderzyć, bo mnie jeszcze nie zauważył. I co zrobił mój młodszy synek? Dalej nie przestawał machać, ale dodał do tego uśmiech na buzi i słowa „papa Krzysiu”. To był znak. Krzyś spojrzał się na mnie i obaj zaczęli do siebie machać i wołać „papa Krzysiu”, „papa Damianku”. Takie z nich małe cwaniaki, już wiedzą jak mamę przechytrzyć. Aż się boję co przyjdzie z wiekiem 🙂

A całość skwituję komentarzem Mamyjagi:

Podobno zdrowa rywalizacja między rodzeństwem jest potrzebna:)trzeba przeczekać…

Także drogie mamy i tatusiowie życzę Wam wiele cierpliwości, bo to przyda się Wam najbardziej. A jak ktoś wymyśli jakiś magiczny syrop na rywalizację i kłótnie między dziećmi to proszę poinformujcie mnie o tym.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

11 komentarze/y w poście “Domowe kłótnie

  1. Ignorować i pozwolić dzieciom samym rozwiązywać problemy, potem zawsze możesz dodatkowo omówić to zdarzenie z chłopcami. Ale nie wyręczać ich w tym, bo to przygotowuje ich do dorosłości. Interweniować dopiero gdy dzieciom dzieje się krzywda.
    Jakoś takoś gdzieś czytałam 😉 Chyba doszłaś do podobnych wniosków 😉

  2. „chłopcy po dwóch minutach zapominają i zajmują się czymś innym, a ja przez kolejne 30 minut staram uspokoić swoje nerwy” – jakbym słyszała siebie. Jak mnie moja gadzina do białej gorączki doprowadzi i wydrę na nią paszczę, to ona za 2 min o tym nie pamięta i sobie do mnie szczebiocze, a ja nie mogę dojść do siebie.

  3. Ja mam dwóch synów jeden ma 3 latka drugi 18 miesięcy. O wszystko się biją jeden drugiego. Choć mają takie same zabawki jak i samochody i edukacyjne. zawsze chowam jak sobie zabierają, młodszy popłacze i przechodzi mu bierze inną zabawkę, a starszy płaczę i płacze aż dostanie, ja zawsze daje inną lub zachęcam go do wspólnej zabawy z młodszym bratem, nieraz pomaga. Młodszy ma przewagę nad starszym Bratem mocniej biję i szybko ucieka, a starszy słabszy i mniej siły i na kolankach. także bardzo dużo tłumacze chłopakom widać że starszy syn dużo rzeczy rozumie ale czasami tak jest że młodszy szybciej ustąpi. Jak chcą na tapczanie w tym samym miejscu usiąść to ściągam chłopców na podłogę. Kłócą się o wszystko nawet o jedzenie nie ma takiej rzeczy żeby u nas się nie kłócili. Niestety potrzeba bardzo dużo cierpliwości. krzyczeć nie krzyczę na chłopców dlatego że starszy jest wrażliwy bardzo na krzyk.

  4. hej 🙂 nadrabiam zaległości blogowe i wiesz u nas to samo rywalizacja kłótnie zabieranie zabawek płacz a zaraz suer razem się bawia jeden ma 5,5 drugi 1,5 no i ja często ignoruję często sie nie wtrącam ale czasem trzeba własnie no nic tylko czekać przeczekać ale tak już będzie z rodzeństwem cały czas oby nie w dorosłości 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *