Jesienne maski

Zepsuł nam się aparat. Jeszcze dzisiaj zawiozę go do naprawy i będę liczyć na to, że szybko nam go oddadzą, bo inaczej na blogu zagości pustka. Kreatywnie dalej będziemy działać w domu, ale nie będzie z tego fotorelacji w wirtualnym świecie. Także trzymajcie kciuki oby szybko naprawili aparat. W archiwum mamy jeszcze kilka nie opublikowanych propozycji – więc na kilka dni starczy.

Pokażemy Wam dzisiaj maski – dla słoneczka i małego lewka jakie wykonaliśmy jakiś czas temu.


Potrzebne:
– żółte liście
– żółta farba
– talerz jednorazowy
– gumka (my wypruliśmy ze starych dziecięcych rajstopek)
– nożyczki

W papierowym talerzu wycięliśmy otwory na oczy.

Następnie pomalowaliśmy maski żółtą farbą. Malowanie odbywało się w atmosferze ogólnej radości przy stole i na nim, w różnych kombinacjach:

Gdy farba wyschła, zrobiliśmy dziurki na rogach i przełożyliśmy przez nie gumkę, aby maska trzymała się głowy po założeniu.

Zewnętrzną część posmarowałam magicznym klejem. Tata poinstruował chłopców w jaki sposób przymocować liście, aby tworzyły promienie słoneczka. Dzieciaki wykonały zadanie perfekcyjnie.

Ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie wymyślili czegoś jeszcze. Maski słoneczek przerobiliśmy później na maski małych lwiątek. Nos przykleiliśmy z papierowej foremki na muffinki złożonej na pół. A język wykonaliśmy z kawałka filcu. A oto lew gotowy do polowania.


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:

9 komentarze/y w poście “Jesienne maski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *