Prosta rzecz, a jak cieszy

 
Pogoda nas dzisiaj nie rozpieszczała. Na dworze było bardzo zimno i ciągle padał deszcz. Po powrocie z przedszkola chłopcy byli bardzo znudzeni. Nic im się nie chciało. Miałam w planach stworzenie kolejnych jesiennych dekoracji, ale nie zachwycili się tym pomysłem. Z braku zajęcia sięgnęłam po puste pudełko i zaczęłam wycinać w nim otwory. I tak powstały:
brama garażowa,

okna, 

i drzwi.

Oczy dzieciaków rozszerzały się coraz bardziej. Za chwilę przynieśli swój zestaw resoraków. I zabawa zaczęła się na całego. Taka prosta rzecz – pudełko z kilkoma otworami, a wciągnęło ich na całą godzinę.

Postanowiliśmy trochę ozdobić nasz domek z garażem. Najpierw pomalowaliśmy go farbami.

Ale Krzyś stwierdził, że to nie trafiony pomysł, bo „w czasie burzy dach będzie przeciekał”. Więc powycinałam z zielonego papieru dachówki, które chłopcy bardzo dokładnie przyklejali w rządkach.

Puściłam wodze fantazji i przy zadaniach wymyślanych przez Krzysia („narysuj jeszcze drabinę” itp.) udekorowaliśmy domek kolorowym papierem i rysunkami namalowanymi flamastrem. Jedną ścianę zostawiłam pustą – jutro chłopcy sami ją pokolorują.

Zabawa trwała, aż nadszedł czas spania. Dzięki zwykłemu kartonowemu pudełku, to popołudnie i wieczór nie były nudne, mimo nie sprzyjającej pogody.

A Wy co robicie gdy pada deszcz ?


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:
Będzie mi miło, gdy podzielisz się tym wpisem z innymi 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

4 komentarze/y w poście “Prosta rzecz, a jak cieszy

  1. Witajcie. Kilka razy pośpiesznie zaglądałam już do Was, ale przy moich maluchach na pozostawienie komentarza nie mogłam sobie pozwolić.
    Tym razem dzieciaki na zajęciach rehabilitacyjnych, więc mama buszuje po sieci.
    Prawdą jest to, że co typową zabawką nie jest, stanowi dla naszych smyków dużo atrakcyjniejszy przedmiot do zabaw. Nie raz sprawdzałam to na własnej skórze…. i zwykłe kartonowy samochód czy garaż okazywały się dużo „lepsiejsze” niż najdroższa markowa zabawka. Garaż w Waszym wykonaniu świetny, zabawa pewno jeszcze lepsza. Pozdrawiamy i obowiązkowo tym razem dodajemy Was do naszej zakładki blogów, na które obowiązkowo zaglądnąć trzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *