Jesienna sowa

 Wczoraj pokazaliśmy Wam naszego jesiennego strusia. A dzisiaj pora na jego koleżankę – Panią Sowę.

Przy jej wykonaniu także korzystaliśmy z jesiennych skarbów:
– szyszki
– kasztana
– liści brzozy

Dodatkowo użyliśmy plasteliny i kleju „butapren”.
Tym razem pomocny okazał się tata, który cierpliwie przyklejał liście (skrzydła) i kasztana (głowę) do szyszki (tułowia).

Gdy klei wysechł, dokończyliśmy sowę lepiąc jej oczy i dziób z plasteliny. Ulepiliśmy także dwie małe kulki – jako nogi, które spłaszczyliśmy i ponacinaliśmy nożykiem, aby wyglądały jak pazury.

Reklama:

5 komentarze/y w poście “Jesienna sowa

  1. a Wy znowu dłubiecie takie piękne rzeczy.
    U nas kasztany jakoś wolno spadają bo póki co nic nie możemy znaleźć troche zielonych z kolcami pospadało i póki co tyle. Dojrzewają w domu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *