Nawlekana gąsienica i kilka słów o zmianach na blogu

Na początek kilka słów o nowościach na blogu. Jak widać na pierwszy rzut oka zmieniła się co nieco grafika. Nie jest ona idealna niestety – wybaczcie nie jestem znawcą w tym temacie, ale mam nadzieję, że jest lepsza od poprzedniej. Po prawej stronie pojawiła się zakładka do Facebooka od teraz każdy nowy wpis będzie dodany także na tablicy FB – dzięki temu na bieżąco możecie śledzić nasze projekty. Serdecznie zapraszamy do polubienia nas 🙂
Minęły 2 m-ce odkąd istnieje blog mamawdomu. Przez ten czas odwiedziło nas już prawie 2000 osób ! Dziękujemy za wszystkie miłe słowa. I dziękujemy, że jesteście z nami.

A teraz czas na dzisiejszą relację z tworzenia gąsienicy.
Jestem bardzo zadowolona, bo Krzyś mocno zaangażował się w jej tworzenie. Poćwiczył sprawność paluszków przy nawlekaniu nakrętek na nitkę. Zresztą sami zobaczycie na fotorelacji.

Produkty:
– różnokolorowe nakrętki
– mocna nić
– plastikowe jajo z kinder niespodzianki
– plastelina
– śrubokręt

W domu mamy całą siatkę plastikowych nakrętek. (Zbieramy je a potem zawozimy do hospicjum, które je zbiera, ale zapewne wszyscy kojarzą tą akcję). Wybrałam kolorowe i cienkie np. po sokach i mleku  (po coli i napojach były zbyt mocne i nie udało mi się zrobić w nich dziurek). Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że tak łatwo uda mi się je przedziurawić śrubokrętem, a to trwało naprawdę krótką chwilę. Zrobiłam także dziurę z jednej strony jajka z kinderka, przewlekłam przez nią nitkę i zawiązałam na końcu supeł. Gdy już nakrętki były podziurawione do pomocy przyszedł Krzyś i nawlekał je po kolej na nitkę. Na koniec z plasteliny zrobił gąsienicy oczy, nos i usta, a ja kawałek nitki zawiązałam na dwóch końcach i umieściłam w „jajku” tworząc czułka na głowie gąsienicy.

 

 

 

 

 

Ta zabawka ma same plusy jak dla mnie. Nie dość, że udało mi się zachęcić Krzysia do ćwiczeń, to po zakończeniu pracy razem z Damianem bawili się jeżdżąc gąsienicą po podłodze i długo im się nie znudziła !


Cześć! Miło mi, że zajrzałaś na moją stronę! Jestem Sylwia - mama dwóch fantastycznych chłopców, miłośniczka trendu "Zrób to sam" i wyszukiwania trików ułatwiających życie (albo raczej nic nierobienie). Czytam książki prawie tak szybko, jak biegam za dziećmi, wolne chwile spędzam na spacerach szukając ciekawych kadrów.

Polub moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/Mamawdomu/
Zajrzyj na mój Instagram: https://www.instagram.com/mamawdomu//


Reklama:

7 komentarze/y w poście “Nawlekana gąsienica i kilka słów o zmianach na blogu

  1. Dobry sposób na łatwe przedziurawienie nawet grubszych nakrętek to rozgrzać śrubokręt nad świeczką, wtedy wchodzi jak w masło (: co dwie-trzy nakrętki nagrzewanie trzeba powtórzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *