Gwiazdkowe ciasteczka czyli wielkie majowe pieczenie

Krzyś już od kilku dni namawiał mnie na zrobienie ciasteczek. On po prostu uwielbia pomagać w kuchni. Pozwalam mu w miarę możliwości asystować przy tworzeniu obiadów. Chociaż chyba każda matka wie, że jest to trochę uciążliwe. Czasami lepiej zająć dziecko czymś innym i mieć spokój w kuchni i mniej bałaganu. Ale jeśli to ma pomóc w jego rozwoju ? A jeśli ograniczając jego pomoc pozbawię świata wspaniałego „szefa kuchni” ? Dlatego od czasu do czasu pieczemy różne ciasta i ciasteczka i wtedy mój synek może śmiało się realizować.
Znalazłam w markecie na promocji foremki. Myślami przebiegłam do przygotowywania ozdób świątecznych. Ale dlaczego ciasteczka z foremek miałyby być zarezerwowane tylko na Gwiazdkę ? Dlatego wykonaliśmy gwiazdkowe ciasteczka w maju. Może to stanie się naszą małą tradycją ?

Na początek mama odmierzała potrzebną ilość składników, a Krzyś wsypywał do miski:

  • 1/2 kostki masła lub margaryny
  • 250 g mąki
  • 60 g cukru
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • jajko
  • szczypta soli

Mama zagniotła składniki i wstawiliśmy wyrobione ciasto w folii spożywczej do lodówki na 30 minut.
Rozłożyliśmy stolnicę i przygotowaliśmy foremki. Krzyś pracowicie wycinał kształty ciasteczek na rozwałkowanym cieście.

 

Po odpowiednim ułożeniu ciastek na blaszce wyłożonej folią spożywczą, upiekliśmy je  w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez 13 minut.

 Niektóre ciasteczka mama przełożyła dżemem, a inne nie. Ale za to wszystkie obsypaliśmy cukrem pudrem, aby były słodsze.

 

Dokładny przepis znajdziecie na tym blogu. Nasze niestety nie wyglądają tak apetycznie jak te w oryginale, ale w smaku są bardzo dobre. Poza tym liczy się dobra wspólna zabawa.

Reklama:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *